Mówił, że WOŚP "zbiera na aborcję i eutanazję". Teraz ksiądz przeprasza za swoje słowa

"Przepraszam wolontariuszy, składających datki, parafian i tych wszystkich, których dotknęły moje słowa, ponieważ każde dobro zasługuje na uznanie i szacunek" - napisał ks. Piotr Maciejewski. W niedzielę podczas mszy mówił z ambony, że wolontariusze "doją ludzi na aborcję i eutanazję".

Ks. Piotr Maciejewski z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Strzelcach Opolskich podczas mszy 15 stycznia ostro wypowiedział się z ambony na temat WOŚP. Wolontariusze fundacji stali wtedy m.in. przed kościołem, gdzie odprawiał nabożeństwo i zbierali pieniądze. "Na mszę nie przyszli, a doją ludzi na aborcję i na eutanazję" - powiedział duchowny z ambony. Teraz ksiądz żałuje i przeprasza WOŚP za swoje słowa w oficjalnym oświadczeniu.

Oburzeni nie tylko wierni

O sprawie pierwszy poinformował portal nto.pl. "Wywołało to poruszenie nie tylko wśród zgromadzonych wiernych. Rodzice dzieci proszą kurię i dyrektora szkoły, by odsunęła Maciejskiego od prowadzenia lekcji religii" - podał portal.

Na stronie opublikowano także nagranie z rozmowy dziennikarza z ks. Maciejewskim tuż po mszy. Wtedy kapłan powtórzył ostre słowa, które wcześniej skierował do wiernych. Stwierdził, że WOŚP to "zbieranie pieniędzy dla ludzi, którzy bawią się na Woodstocku, umierają tam, popierają aborcję i eutanazję". Dodał też, że "Owsiak jawnie popiera aborcję i eutanazję". CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Z prośbą o komentarz zadzwoniliśmy do przełożonego ks. Maciejewskiego. Proboszcz parafii ze Strzelec Opolskich skrytykował zachowanie wikariusza.

- Jest mi przykro, że to się stało. Uczynię wszystko, by do podobnych sytuacji nie dochodziło. Ambona jest do głoszenia ewangelii, a nie do wyrażania własnych opinii - mówi w rozmowie z Gazeta.pl proboszcz parafii ks. Zbigniew Żukiewicz

- powiedział w rozmowie z nami.

Wczoraj ks. Maciejewski wydał oświadczenie, w którym przeprasza za swoje słowa.

'Przepraszam wolontariuszy, składających datki, parafian i tych wszystkich, których dotknęły moje słowa, ponieważ każde dobro zasługuje na uznanie i szacunek. Ubolewam, że moja wypowiedź przyniosła szkodę dobremu imieniu parafii, diecezji opolskiej i Kościołowi'

- czytamy na stronie "Gazety Wyborczej".

Zobacz także: Brak transmisji w TVP, pikniki wojskowe w weekend. Zobacz, jak PiS przeszkadza WOŚP

Więcej o: