Awantura przed Sejmem. "Kaczyński skłóca wszystkich ze sobą! Trzeba mieć własne zdanie!"

Dzisiejsze wydarzenia w Sejmie przyciągnęły na Wiejską grupę protestujących, którzy domagali się rozwiązania kryzysu w Sejmie. Pojawiły się tam również osoby, które popierają działania PiS.

Po burzliwym dniu w Sejmie na Wiejskiej zebrali się zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji, którzy domagali się rozwiązania sejmowego kryzysu. Zorganizowali protest pod hasłem "Uwolnić Sejm!". Przynieśli ze sobą wielką biało-czerwoną flagę, ale też flagi Unii Europejskiej, KOD-u oraz transparenty z napisami: "Wolność, Demokracja, Konstytucja", "Zdradza ojczyznę ten, kto łamie jej najwyższe prawo", czy "Jesteśmy razem, jesteśmy silni".

Na miejscu był m.in. lider KOD, Mateusz Kijowski. Podziękował tym, którzy przyszli "mimo mrozu, mimo alarmu smogowego". Do smogu porównywał też politykę PiS. - Polityka PiS jest jak smog, który dusi ten kraj i doprowadzi go do zapaści. Nie pozwólmy sobie zabrać powietrza, jakim jest demokracja. Nie pozwólmy sobie zabrać Sejmu RP, wolnych mediów i wolności słowa - apelował do tłumu. - Czy postawicie wokół niego płoty, mury czy zasieki. Sejm należy do wszystkich Polaków - podkreślał.

ZOBACZ TEŻ: Protest KOD przed Sejmem. Kijowski robi rachunek sumienia

"Dajmy odpór zwolennikom KOD-u"

Do kontrmanifestacji przed budynkiem parlamentu wzywał szef klubu "Gazety Polskiej". - Zachęcamy każdego kto chce dołączyć do nas, żebyśmy wspólnie dali odpór zwolennikom KOD-u. Żebyśmy pokazali, że jednak jest sporo ludzi, którzy popierają obecny rząd i sprzeciwiają się hucpie KOD-u w Sejmie - mówił Adam Borowski w rozmowie z portalem niezalezna.pl.

Zwolennicy PiS pojawili się przed Sejmem. Między nimi a przeciwnikami Prawa i Sprawiedliwości dochodziło do ostrej wymiany zdań.