Kurski nie chciał Owsiaka w TVP, potem wbił mu szpilę w "Wiadomościach". I w końcu Owsiak zareagował

Jurek Owsiak odpowiedział na złośliwości, które Jacek Kurski rzucał wczoraj w "Wiadomościach". Swój wpis na FB zaczął słowami: "Gratulacje dla prezesa Kurskiego! Byłem przekonany, że nadszedł dla Pana czas na zasłużony odpoczynek. A tu się okazuje, że nie!".

6 stycznia "Wiadomości" poinformowały o finale charytatywnej akcji „Polska pomaga”. I choć o pomocy potrzebującym warto mówić jak najczęściej, intencje autorów materiału chyba nie były do końca szlachetne. Na antenie padło kilka cierpkich aluzji do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wymowne było też podsumowanie: "Polska pomaga nie tylko od święta".

Jurek Owsiak odniósł się do tych złośliwości. Jego wpis zaczyna się tak:

Gratulacje dla Prezesa Kurskiego! Byłem przekonany, że po Nowym Roku i wielkim sylwestrowym szaleństwie w rytmie disco polo, nadszedł dla Pana czas na zasłużony odpoczynek. A tu się okazuje, że nie! Że miał Pan także energię na stworzenie niezwykłego Widowiska Pomocy Potrzebującym

Dalej Owsiak wyjaśnia, że działania fundacji WOŚP to nie tylko huczny finał raz do roku, ale codzienna ciężka praca:

Nasza zbiórka pieniędzy i ten dzień, który nazywamy Finałem WOŚP, to tak naprawdę super zabawa i radość, można by rzec - bal po całorocznej, ciężkiej pracy. To wyjątkowy jeden dzień ogromnej fiesty, która później zapowiada 365 dni żmudnej pracy. I tak jak Pan, przy okazji takiego balu, próbujemy podsumować to, co zrobiliśmy

Owsiak przypomina też, że TVP przez 24 lata relacjonowała finały WOŚP. Zaoferował też Kurskiemu pomoc:

Fajny program! Naprawdę, Panie Prezesie, ma potencjał! Chętnie pomogę, służę radą oraz pomocą. Można by co nieco dorzucić, a nawet podkręcić, odważniej wpuścić więcej ludzi do studia. Przerabialiśmy to i wiemy, że TVP wytrzyma

We wpisie coś dla siebie znajdą też fani Jana Pospieszalskiego, który prowadził finał akcji „Polska pomaga”. Owsiak, który Pospieszalskiego zna od lat, zasugerował, że kolejne widowisko byłoby atrakcyjniejsze, gdyby reżyser zdołał wyciągnąć "to, co w Janku zawsze było najbardziej fantastyczne - dowcip, figlowatość, super puentę, taką z jajem”. Wspomniał też o mało znanych talentach dziennikarza:

Potrafi super śpiewać i ma jedną rzecz, którą zaskakuje wszystkich - zna repertuar Czerwonych Gitar po niemiecku