Wydał pieniądze KOD-u na telefon, a stroną opiekował się ktoś inny? Kijowski tłumaczy się u Olejnik z zarzutu działacza

Jacek Parol, były działacz Komitetu Obrony Demokracji, twierdzi, że to nie Mateusz Kijowski zajmował się stroną internetową KOD-u. Kijowski zasugerował, że Parol nie ma pełnej informacji.

"Jako członek założyciel i członek zarządu KOD podjąłem się koordynacji powstania strony KOD. Oświadczam, że stronę przygotował, a potem opiekował się nią całkowicie za darmo mój przyjaciel Jerzy Pogorzelski" - takie oświadczenie umieścił na swoim profilu na Facebooku Jacek Parol, były działacz Komitetu Obrony Demokracji.

To reakcja na doniesienia medialne o fakturach, które wystawiała Komitetowi Społecznemu KOD firma MKM Studio, należąca do Mateusza Kijowskiego i jego żony. Sześć faktur opiewających na łączną kwotę ponad 90 tys. zł brutto dotyczyło usług takich jak m.in. obsługa domeny, hosting strony internetowej, migracja danych i usług czy przygotowywanie nowych serwisów i opracowywanie treści.

Do słów Jacka Parola odniósł się Mateusz Kijowski w programie "Kropka nad I" w TVN24. - Jacek Parol nie jest od bardzo dawna działaczem KOD-u - zaznaczył Kijowski. - Jerzy Pogorzelski uczestniczył w pracach bardzo aktywnie. Wolę, żeby sam wyjaśnił, czy pobierał pieniądze. Nie odpowiadam za wszystkie rozliczenia - dodał.

Lider KOD: iPhone i laptop nie były z pieniędzy z puszek

Kijowski odniósł się także do kolejnego wpisu Parola, w którym były działacz KOD zarzuca Kijowskiemu kupowanie sprzętu elektronicznego za pieniądze organizacji. "Za pierwsze uzbierane do puszek KOD pieniądze kupił sobie najnowszego iPhone'a za 4500 zł i laptopa za drugie tyle" - napisał Parol.

- Nie było to z pieniędzy z puszek, decyzję w obu tych sprawach podjął Jacek Parol. Należało kupić komputer. Wtedy zgłosiłem się do niego [Parola - red.], jeszcze wtedy odpowiadał za ten obszar, był osobą podejmującą decyzje. Podobnie konsultował sprawę w kontekście zakupu telefonu, gdzie decyzja wynikała z pewnych wymagań technologicznych - mówił Mateusz Kijowski w "Kropce nad I". Zaznaczył, że iPhone był ważny ze względu na konieczność realizowania transmisji na żywo.

Kijowski: Rozmowy i wyjaśnienia były toczone wcześniej

Niektórzy członkowie zarządu KOD twierdzą, że nie wiedzieli o fakturach wystawianych przez firmę MKM Studio.

- Mateusz [Kijowski - red.] powiedział, że faktury są autentyczne, zobowiązał się do tego, że przedstawi nam czynności, które były wykonywane, a o których nie wiedzieliśmy - mówiła dziś Magdalena Filiks z KOD.

- Zawsze takie sytuacje obciążają organizację, dlaczego trzeba to bardzo szybko wyjaśnić. Moje zaufanie jest nadszarpnięte - przyznał Radomir Szumełda z KOD.

Zdaniem Kijowskiego zarząd wiedział o całej sprawie.

- Jestem przekonany, że z większością tych osób rozmawiałem na ten temat w kwietniu, najpóźniej w maju. Gdyby nie było takiej decyzji, procedury nie mogły się odbyć - twierdził Mateusz Kijowski w TVN24. - Rozmowy i wyjaśnienia były toczone wcześniej. Te osoby wiedziały wcześniej, być może nie ze wszystkich aspektów zdawały sobie sprawę - dodał.

Zobacz także: Terlecki o KOD i Kijowskim: "Komitet wolna faktura"