Uwaga, w TEN sposób złodzieje otwierają auta. "Miesiąc temu skradziono mi laptopa"

- Miesiąc temu skradziono mi laptopa, wyciągając go z samochodu. Gdy zamykasz samochód, w pobliżu może być ktoś z urządzeniem zagłuszającym sygnał - napisał na Facebooku pan Adam z Warszawy.

Pan Adam z Warszawy miesiąc temu stał się ofiarą kradzieży. O zdarzeniu napisał na Facebooku. Ktoś wyciągnął laptopa z samochodu pana Adama, nie zrobił tego jednak przez wybicie szyby.

"Mechanizm działania jest prosty - w momencie, gdy zamykasz samochód, w pobliżu może być ktoś z urządzeniem zagłuszającym (tak, tak!) sygnał z kluczyków - i zamykając furę, tak naprawdę jej nie zamykasz" - napisał pan Adam.

"Co robić? Patrz na samochód, jak go zamykasz, możesz też sprawdzić ręcznie, czy się zamknął" - dodał mieszkaniec Warszawy.

"Złodziej posłużył się urządzeniem zakłócającym fale"

Rzeczywiście, od kilku lat policja odnotowuje podobne przypadki. Na policyjnych stronach możemy przeczytać m.in. o podobnej kradzieży, do której doszło w Poznaniu w 2013 r. Wtedy z samochodu także zniknął laptop.

"Było to możliwe, ponieważ [złodziej - red.] posłużył się urządzeniem zakłócającym fale radiowe. Niczego nieświadoma kobieta użyła pilota przy kluczykach samochodu i była przekonana, że zamknęła pojazd" - wyjaśniali wówczas funkcjonariusze.

- Jeśli przy samochodzie pojawi się urządzenie nadające z mocą jednego wata, to sygnał z pilota nie może się przez to przebić. Auto nadal jest otwarte. A zazwyczaj każdy po prostu naciska guzik i nie sprawdza dokładnie, czy samochód rzeczywiście jest zamknięty - mówi w rozmowie z Gazeta.pl właściciel jednej z warszawskich firm instalujących autoalarmy.

Zobacz także: Miejska wypożyczalnia samochodów? Alternatywa dla transportu miejskiego