Kolejny dziennikarz odchodzi z TVP. Powód? "Niechrześcijańskie traktowanie"

Jakub Kubica po 11 latach zakończył współpracę z TVP, która obecnie zamieniła się - jak napisał - w "miejsce czystek". Dziennikarz poszedł w ślady 10 osób, które 13 grudnia także odeszły z jego audycji.

Jakub Kubica, dziennikarz i dokumentalista znany przede wszystkim z audycji "Między ziemią a niebem", poinformował dzisiaj na swoim profilu na Twitterze, że zdecydował się opuścić Redakcję Audycji Katolickich TVP. Choć spędził tam 11 lat zawodowego życia, nie może się "godzić na nieetyczne (pomijając, że niechrześcijańskie) traktowanie części współpracowników", którego był świadkiem.

10 rezygnacji i jeden list

Dziennikarz wyjaśnił, że do tej pory RAK była wyjątkowym miejscem w Telewizji Polskiej. Miejscem, które nie tylko omijały zmiany personalne, ale "które łączyło ludzi o różnych wrażliwościach i postrzeganiu Kościoła i świata". Teraz nazwał ją ostro - "miejsce czystek". Jednocześnie podpisał się pod listem otwartym, który 13 grudnia wystosowało 10 innych osób, decydujących się opuścić TVP. List, kierowany do "Ekscelencji, Księży Arcybiskupów i Biskupów", opisuje negatywny wpływ "dobrej zmiany, która ostatecznie przejęła program". Jak napisali autorzy:

Rugowanie nas z programu trwało wiele tygodni i odbywało się w sposób urągający wartościom chrześcijańskim.

W liście padły też hasła o "szukaniu haków" na pracowników i "usuwaniu ich z dnia na dzień", mimo zapewnień Konferencji Episkopatu Polski, że ich praca jest doceniania i "najważniejsze jest dobro człowieka".

Nowa władza, nowa wizja

W sierpniu ubiegłego roku zmieniło się kierownictwo redakcji - tę rolę przejął salezjanin, ksiądz Maciej Makuła. Teraz ci, którzy "z czystym sumieniem" odeszli z audycji "Między ziemią a niebem", zasugerowali, żeby zmieniona została także jego nazwa.

Tym nielicznym, którzy w redakcji zostali i tym, którzy program przejęli, życzymy, aby też zawsze bez wstydu mogli spojrzeć w lustro. Prosimy tylko, by wraz ze zmianą wizji programu, zmienili również jego tytuł i nie wprowadzali w widzów w błąd - czytamy w liście.

Nie wiadomo jeszcze, kto oprócz Jakuba Kubicy opuścił RAK; list podpisali “Prowadzący - współautorzy programu". Wiemy tylko, że ostatni odcinek samotnie poprowadziła Paulina Guzik, a na końcu nie pojawiły się nazwiska pozostałych osób, które pracowały przy jego produkcji.

Pełna treść listu wraz z uzasadnieniem Jakuba Kubicy znajduje się poniżej:

Exodus w TVP i Polskim Radiu

 

W 2016 roku z mediów publicznych - z własnej woli lub decyzją nowego zarządu - odeszło wielu dziennikarzy. W grudniu ze stacją pożegnał się reporter TVP Info Maciej Adamiak - przepracował tam 10 lat. W tym samym miesiącu odszedł też brat Samuela Pereiry, Oswald, który miał porównywalny staż co Adamiak. Łukasz Mężyk wytrzymał w programie publicystycznym "Cztery strony" tylko pół roku. A widzowie "Teleexpresu" po 25 latach pożegnali się Maciejem Orłosiem. Telewizja pożegnała się też m.in. z Tomaszem Sekielskim, Jarosławem Kulczyckim i Beatą Tadlą.

Z radiowej "Trójki" odszedł Michał Nogaś, który przez 16 lat prowadził tam audycje dotyczące głównie kultury. Tomasz Zimoch zrezygnował z pracy po tym, jak został zawieszony za "naruszenie zasad etyki zawodowej". Dziennikarz przepracował w stacji 38 lat. Głośnym echem odbiło się też zwolnienie Damiana Kwieka oraz Pawła Sołtysa i odsunięcie od serwisów informacyjnych Małgorzaty Spór oraz Anny Zaleśnej.

Więcej o: