Stowarzyszenie uciskanych ojców porównało obowiązek płacenia alimentów do Auschwitz. Muzeum komentuje na FB

Stowarzyszenie "Dzielny Tata" porównuje odbieranie ojcom dzieci do Holokaustu. Muzeum w Auschwitz włączyło się do burzliwej dyskusji na profilu na Facebooku: Wykorzystywanie i instrumentalizowanie tragedii Auschwitz jest smutne i niestosowne. Prosi o usunięcie zdjęcia

Rząd zabiera się za alimenciarzy - ministerstwo sprawiedliwości planuje zmiany w przepisach, dzięki czemu łatwiej będzie ścigać tych, którzy "uporczywie" uchylają się od obowiązku alimentacyjnego.

Zapowiadane zmiany w przepisach dotyczących alimenciarzy nie spodobały się stowarzyszeniu "Dzielny Tata", które zajmuje się prawami ojców ''dyskryminowanych przez sądy''.

Na swoim profilu na Facebooku zamieściło ono zdjęcie, przedstawiające bramę obozu koncentracyjnego Auschwitz. Zamiast napisu "Arbeit macht frei" (niem. "praca czyni wolnym") nad wejściem "Dzielny Tata" umieściło tam "praca na alimenty czyni wolnym".

Fotomontaż wywołał oburzenie użytkowników Facebooka. Rozgorzała dyskusja. Administrator ''Dzielnego Taty'' brnął w argumentacji. "Porównywać się do miliona gazowanych, głodzonych, bitych i wieszanych to jednak wstyd" - napisał jeden z nich. "Obrzydliwe" - stwierdził inny. Pod wpisem odpowiedział także oficjalny profil obozu w Auschwitz:

Brama z napisem 'Arbeit macht frei' jest jednym z najważniejszych symboli niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady - miejsca, w którym zamordowano ok. 1,1 mln osób. Wykorzystywanie i instrumentalizowanie tragedii Auschwitz jest smutne i niestosowne, a także bolesne dla wielu osób, m.in. tych, którzy przeżyli koszmar Auschwitz. Dlatego bardzo prosimy o usunięcie tego zdjęcia

Stowarzyszenie nie przychyliło się do prośby i zdjęcie wciąż można zobaczyć na ich Facebooku oraz na stronie. Tam sytuację odbierania dzieci ojcom nazywa się "holokaustem ojców". Jeden z komentujących wpis zapowiedział złożenie pozwu przeciwko stowarzyszeniu.

Nowe przepisy w Kodeksie karnym zastępują dotychczasową „uporczywość” konkretami. Jeśli zaległości alimentacyjne będą wyższe niż równowartość trzech świadczeń (lub zaległość z zapłatą jednorazowego świadczenia przekroczy 3 miesiące), dłużnikowi będzie groziła grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności na okres do jednego roku. Jeśli wskutek tych zaległości dziecko będzie narażone na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, kara więzienia może urosnąć do 2 lat. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

A TERAZ ZOBACZ: Ustawa o zgromadzeniach uchwalona przez Sejm. Na sali okrzyki: "Hańba!", "Komuna wróciła!"