Bohaterska postawa kobiety w Gliwicach. Jechała za nim i dostrzegła 'ewidentne problemy z kierowaniem'

Młoda gliwiczanka zauważyła, że samochód jadący przed nią podejrzanie się porusza. Na skrzyżowaniu podbiegła do kierowcy. Wyczuła woń alkoholu. Niewiele się zastanawiając, kobieta wyrwała kluczyki ze stacyjki i zawiadomiła policję.

W niedzielę 25 grudnia ul. Rybnicką w Gliwicach jechał opel astra, którego kierowca miał, jak zaznacza policja, "ewidentne problemy z kierowaniem". Wzbudziło to podejrzenia jadącej za nim peugeotem młodej gliwiczanki. Wykorzystała moment, gdy opel stał na skrzyżowaniu i podbiegła do kierowcy. Po otwarciu drzwi wyczuła woń alkoholu. Bez wahania wyrwała kluczyki ze stacyjki.

Kobieta już ze swojego samochodu zadzwoniła na policję. Tymczasem nietrzeźwy 30-latek uciekł, zostawiając auto na skrzyżowaniu. Okazało się, że nie miał też prawa jazdy. Obecnie poszukuje go policja.