18-latek czyścił komputer sprężonym powietrzem. Eksplozja zrujnowała całe mieszkanie

18-letni mieszkaniec Wrocławia czyścił swój komputer w łazience sprężonym powietrzem. Nagle doszło do eksplozji, mężczyzna z oparzeniami trafił do szpitala.

18-letni mężczyzna przez przypadek wysadził łazienkę w mieszkaniu - podała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Do wypadku doszło w środę we Wrocławiu, kiedy nastolatek czyścił komputer.

- Rozpylał sprężone powietrze w zamkniętym i niewentylowanym pomieszczeniu. Substancji było na tyle dużo, że nastąpił wybuch - tłumaczył Gazecie.pl Mariusz Piasecki z wrocławskiej straży pożarnej.

Obok była włączona pralka. I to najprawdopodobniej przyczyniło się do eksplozji. Powietrze w sprayu nie powinno być rozpylane w pobliżu źródeł ciepła, włączonych sprzętów. Często w takich produktach znajdują się gazy takie jak propan i butan.

Wybuch był na tyle silny, że uszkodził drzwi balkonowe wraz z oknem, drzwi do łazienki, drzwi wejściowe oraz fragment elewacji. Ucierpiały również samochody zaparkowane pod budynkiem.

18-latek doznał oparzeń pierwszego stopnia, przede wszystkim twarzy i dłoni. Strażacy udzielili mu pierwszej pomocy, trafił do szpitala. Piasecki zapewnił nas, że eksplozja była rezultatem nieszczęśliwego splotu wypadków i butelki ze sprężonym powietrzem zasadniczo nie są niebezpieczne.