Specjalne zarządzenie Szydło ws. wspólnych patroli Żandarmerii Wojskowej i policji. Data zakończenia? Nieprzypadkowa

• Żandarmeria Wojskowa będzie patrolować ulice razem z policją
• Dziś po południu zarządzenie w tej sprawie podpisała premier Szydło
• Wspólne patrole służb mają trwać do 15 stycznia 2017 roku

Beata Szydło podpisała zarządzenie, zgodnie z którym Żandarmeria Wojskowa (ŻW) będzie wspierać policję m.in. podczas patrolowania ulic. Decyzja została podjęta na wniosek szefa MSWiA. "W związku ze wzrostem zagrożenia o charakterze terrorystycznym na terenie Europy oraz zamachami, jakie miały miejsce w ostatnich dniach w Turcji i Niemczech, żołnierze Żandarmerii Wojskowej udzielą pomocy policji" - czytamy w dokumencie. Dzień wcześniej wiceszef MSWiA jako argument za wykorzystaniem ŻW podawał "obecną sytuację w Warszawie". Wsparcie potrwa do 15 stycznia 2017 roku.

Dowiedz się więcej:

Dlaczego wsparcie ma potrwać akurat do 15 stycznia 2017 roku?

W ubiegłym tygodniu pod Sejmem zaczęły się protesty obywatelskie przeciwko ograniczeniom dla mediów. Manifestacje przerodziły się w całodobowe pikiety. Dookoła Sejmu zostały ustawione specjalne barierki. Dziś ogrodzenie zdemontowano. Następnie ogłoszono treść zarządzenia dot. wsparcia ŻW. Data zakończenia obowiązywania postanowień z dokumentu nie jest przypadkowa. 13 stycznia 2017 roku zakończy się pierwsze w nowym roku posiedzenie Sejmu. Wzmożone patrole policji i ŻW mogą stanowić dodatkową ochronę przeciwko ew. protestom.

Dlaczego Żandarmeria Wojskowa wyjdzie na ulice?

Żandarmeria Wojskowa na ulicach Warszawy pojawiła się w tym tygodniu. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak argumentował zaangażowanie tych służb "zagrożeniem terrorystycznym". Natomiast jego zastępca, wiceminister Jarosław Zieliński, powiedział w Senacie, że dołączenie Żandarmerii Wojskowej do policyjnych patroli jest związane z "tym, co dzieje się obecnie w Warszawie". W oficjalnym zarządzeniu podano argumenty zgodne z wypowiedziami szefa ministra Błaszczaka.

Co byli wojskowi myślą o zarządzeniu premier Beaty Szydło?

Decyzję o wykorzystaniu Żandarmerii skrytykowali byli wojskowi: były szef BBN gen. Stanisław Koziej i był dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak. - Wojsko nie może być wykorzystywane politycznie do nakręcania atmosfery zagrożenia czy strachu. Dziś nie widzę powodów do tego, by na polskie ulice wychodziła Żandarmeria Wojskowa - powiedział Skrzypczak. Natomiast Koziej napisał na Twitterze, że uważa użycie Żandarmerii dla "błąd", a decyzję ocenia jako nieuzasadnioną.

 

 

Więcej o: