Szefernaker ogłosił: To członkowie Antify rzucali się pod koła samochodu. Chcieli krwi

- To była demonstracja nastawiona na to, żeby polała się krew - mówił w Radiu ZET Paweł Szefernaker, odnosząc się do piątkowych protestów pod Sejmem. I ogłosił, że skrajni członkowie Antify rzucali się pod koła samochodu z politykami.

Podczas demonstracji z 16 na 17 grudnia protestujący zablokowali drogę wyjazdową z Sejmu, tym samym uniemożliwiając wyjazd z gmachu Jarosławowi Kaczyńskiemu, Beacie Szydło, Markowi Suskiemu oraz Stanisławowi Piotrowiczowi. 

Politykom udało się wyjechać dopiero za drugim podejściem. Policja musiała usunąć protestujących ludzi siłą. Nagrywali to posłowie PO, którzy próbowali interweniować. ''Zostawcie tych ludzi'', ''Puść go'', ''Podaj swój numer służbowy''. Funkcjonariusze nie reagowali.

"Wiem, bo byłem w samochodzie z premier Szydło"

Paweł Szefernaker, minister w kancelarii Beaty Szydło, w "Śniadaniu w Radiu Zet" ogłosił, że to przedstawiciele Antify rzucali się pod koła.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że osoby wylegitymowane przez policję, które się rzucały pod samochód, to była skrajna organizacja Antifa, która co roku razem ze środowiskami niemieckimi próbowała rozbić Marsz Niepodległości

- mówił. Jak to określił, "chcieli krwi".

Wiem, bo byłem w samochodzie z premier Szydło. To nie była pokojowa demonstracja, to była demonstracja nastawiona na to, żeby polała się krew

- oświadczył.

W tej chwili staramy się skontaktować z policją w celu weryfikacji podanej przez ministra informacji.

Nagrania z ucieczki posłów PiS

Na zdjęciach z protestu zrobionych przez fotoreportera Agencji Gazeta ani na wideo z protestu publikowanym m.in. na Twitterze nie widać, żeby ktokolwiek rzucał się na maski samochodów opuszczających Sejm. Policja w sposób zdecydowany pacyfikuje protestujących, podczas gdy politycy opuszczają okolice Wiejskiej i Górnośląskiej.

Z kolei na wideo opublikowanym przez Joannę Muchę z PO widać, jak Straż Marszałkowska toruje drogę dla prezesa PiS. Jedna z posłanek krzyczy: "Co jest? Co jest?". Jej koledzy krzyczą za Kaczyńskim: "Dyktatorek! Precz z komuną!".

Protesty w całej Polsce

Piątkowe i sobotnie protesty na ulicach polskich miast były reakcją na zapowiedzi ograniczeń dla mediów w Sejmie oraz ostatnie wydarzenia w parlamencie. W piątek poseł PO Michał Szczerba został odsunięty od obrad po tym, jak próbował przyczepić na mównicy kartkę z napisem #WolneMediawSejmie. Marszałek Kuchciński odebrał mu głos i wykluczył z obrad. PO i Nowoczesna w proteście zablokowały mównicę.

Obrady w sali plenarnej przerwano, posiedzenie PiS dokończył w Sali Kolumnowej, gdzie przegłosował m.in. ustawę budżetową. Opozycja uważa, że nie wiadomo, czy było kworum, a głosowanie jest nieważne. Przedstawiciele PO, Nowoczesnej i PSL okupują salę obrad.

"Jesteśmy tutaj wszyscy, bo tam się dzieje historia". Rozmawiamy z protestującymi pod Sejmem

Więcej o: