Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie jak co miesiąc odbyły się obchody tzw. miesięcznicy smoleńskiej. Tym razem jednak pojawiła się też kontrdemonstracja - Obywatele RP protestują m.in. przeciwko ekshumacjom ofiar katastrofy. Przynieśli wielki transparent z napisem "Ręce precz od grobów". Demonstranci planują zostać w tym miejscu do wieczora.
Uczestnicy smoleńskich obchodów ustawili z kolei przed Pałacem Prezydenckim krzyż ze zniczy. Tego miejsca szczególnie pilnuje policja. Jak donosi nasz reporter, ciężko nawet zrobić zdjęcie w tym miejscu, bo funkcjonariusze otoczyli krzyż kordonem, ponieważ są obawy, że ktoś może chcieć go w ciągu dnia zniszczyć.
W rozmowie z Gazeta.pl rzecznik Komendy Stołecznej Policji wyjaśnił, że priorytetem policji jest zapewnienie spokoju na Krakowskim Przedmieściu. - Warszawski ratusz zarejestrował kilkanaście legalnych demonstracji, wszystkie w okolicach Pałacu Prezydenckiego. Naszym zadaniem jest dbanie o porządek i spokój tych zgromadzeń przez cały dzień - mówi asp. szt. Mariusz Mrozek. I podkreśla, że nieprawdą jest, że policja dostała jakieś specjalne "zlecenia" np. od szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.