80. miesięcznica smoleńska na Krakowskim Przedmieściu. Miała być blokada, skończyło się na utarczkach

Dziś 80. miesięcznica smoleńska. W całej Warszawie zgłoszonych zostało kilkanaście różnych demonstracji. Obywatele RP chcieli zakłócić poranne uroczystości PiS-u przed Pałacem Prezydenckim, ale do blokady nie doszło.

Na Krakowskim Przedmieściu, jak co miesiąc rano zebrali się zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości. Przynieśli transparenty, krzyże, świece i biało-czerwone flagi. Uczestników miesięcznicy nie odstraszyła fatalna pogoda, choć przyszło tylko kilkadziesiąt osób. Przed godz. 8 w pobliskim Kościele Seminaryjnym rozpoczęła się msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Wzięli w niej udział m.in. premier Beata Szydło i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Po mszy delegacja złożyła kwiaty i zapaliła znicze przed Pałacem Prezydenckim. Odśpiewano hymn Polski. Potem odmówiono modlitwy za ofiary.

Na miejscu był reporter Gazeta.pl Tomasz Golonko. Udało mu się zarejestrować wymianę zdań między zwolennikami PiS-u i członkami Obywateli RP, którzy przyszli na miejsce zablokować miesięcznicę. 

- Stoisz z uśmiechem jak Down. Przyszli, bo im sto złotych zapłacili - mówił starszy człowiek do dwóch kobiet ''blokujących miesięcznicę''. - Ja pana nie obrażam. - Tyś mnie obraziła, bo tu przyszłaś - dodał pan i odszedł.

Po godz. 9 Krakowskie Przedmieście opuścili politycy PiS-u. Na miejscu została grupa ich zwolenników i członkowie stowarzyszenia Obywatele RP, którzy usiedli na chodniku. Doszło do drobnych przepychanek, ale miesięcznica odbyła się bez większych zakłóceń. Na miejscu od rana jest policja.

- Przez cały dzień podczas wszystkich zgłoszonych demonstracji policjanci będą dbali o porządek i spokój zgromadzeń - powiedział w TVP Info asp. szt. Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Więcej o: