Ostra wymiana zdań o Smoleńsku. Sikorski 'gasi' ripostą Karnowskiego. To musiało zaboleć

Rozmowa była ostra, padły wzajemne oskarżenia m.in. o cynizm, hańbę, czy "przemysł pogardy". Ale to swoją ostatnia ripostą Sikorski zrobił na Twitterze furorę.

Dyskusja Radosława Sikorskiego z przedstawicielami mediów zaczęła się od tematu katastrofy smoleńskiej.  

Pytał Marzeny Paczuskiej, szefowej "Wiadomości" TVP, czy po wynikach ekshumacji Lecha Kaczyńskiego nadal uważa, że Anne Applebaum - dziennikarka "Washington Post" i żona byłego ministra - kłamała, pisząc o "wypadku smoleńskim".

Do wymiany zdań na Twitterze włączył się Jacek Karnowski, redaktor naczelnym tygodnika "wSieci". Dziennikarz zarzucał m.in. "zaprzęgnięcie państwa polskiego do przemysłu pogardy i gaszenia pamięci", a Sikorki nazywał środowisko Karnowskiego "smoleńskimi cynikami".

W końcu Sikorski zapytał: "Wybuch był z przodu czy z tyłu samolotu, bo wasze okładki były sprzeczne?", a Karnowski odparł: "Rosjanie wam nie powiedziały na uszko?"

"Chłopcze, na mnie leciały ruskie bomby jak ty jeszcze w pieluchy robiłeś" - odpowiedział Sikorski.

Były minister nawiązał tym do tego, jak w drugiej połowie lat 80. pracował jako dziennikarz. Był korespondentem wojennym w m.in. w czasie radzieckiej interwencji w Afganistanie. Za jedno ze swoich zdjęć otrzymał nagrodę World Press Photo.

Ta riposta wyraźnie spodobała się innym użytkownikom Twittera - prawie 1000 osób kliknęło "lubię to", a wielu komentowało:

Więcej o: