Mocny wywiad rodziców Dudy. Mowa o "lewackim wstecznictwie" i "obrzydzaniu kobiet mężczyznom"

- Musimy zatrzymać ten trend rugowania Chrystusa z przestrzeni publicznej. To jest nasz obowiązek jako Narodu - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" prof. Jan Duda, ojciec prezydenta RP.

- Dziś mamy władze, które starają się pobudzić energię Narodu. Natomiast to lewackie i libertyńskie wstecznictwo niesie tylko rozkład, szczególnie moralny. Musimy być czujni - przestrzega ojciec prezydenta prof. Jan Duda w wywiadzie dla "Naszego Dziennika".

Dziennik rozmawiał z rodzicami Andrzeja Dudy, profesorami Janem Dudą i Janiną Milewicz-Dudą, w której podkreślają oni wagę wiary w Boga w swoim życiu, a także wyrażają poparcie dla aktu intronizacji Chrystusa.

"Chyba trzeba być ciemnym"

Według przeprowadzającej wywiad Małgorzaty Rutkowskiej, w Polsce "zbiera żniwo chrystofobia". Rodzice prezydenta RP to potwierdzają - sami zaangażowani byli choćby w odbudowę Pomnika Chrystusa Króla w Poznaniu. Według Jana Dudy "chyba trzeba być ciemnym", by nie rozumieć potrzeby restytuowania figury.

Bezczelność tych kręgów - wrogich jakimkolwiek symbolom religijnym - jest po prostu niewiarygodna. To jest otwarta wojna z naszą religią, prowadzona przez religię, którą można nazwać antyreligią. Jeśli oni domagają się od nas, żebyśmy nie eksponowali swojej wiary, to dlaczego eksponują swoją? Dla mnie to jest chory objaw. Musimy zatrzymać ten trend rugowania Chrystusa z przestrzeni publicznej. To jest nasz obowiązek jako Narodu

- zaznacza Jan Duda. Jego zdaniem twierdzenie o braku różnic między płciami poza różnicami kulturowymi jest "ewidentnym wciskaniem ciemnoty". A celem tego ma być "depopulacja Europejczyków".

Malthus obliczał, jaką moc musiałaby mieć gilotyna, by ściąć iluś ludzi, i uznał, że to jest niemożliwe, no to teraz wymyślili inny sposób. Pan Lukas (ideolog nowej lewicy) wymyślił, że wystarczy obrzydzić kobiecie mężczyznę, a mężczyźnie kobietę i jeszcze cały czas mówić, jakie to są problemy z dziećmi, że rodzina to przemoc, patologia. Bzdury, kompletne bzdury. To są ewidentnie przemyślane sposoby niszczenia rodziny i depopulacji. I o to właśnie im chodzi.

- twierdzi ojciec prezydenta.

 

Więcej o: