MSWiA obiecało pomoc wdowie smoleńskiej. Łuczak-Surówka: "Co ja na to?". Wymowne oświadczenie

• MSWiA zapowiedziało pomoc dla Krystyny Łuczak-Surówki• "Nikt do mnie nie dzwonił, nie pisał" - poinformowała na Facebooku• Kobieta jako jedyna z rodzin ofiar smoleńskich nie otrzymała pomocy

W poniedziałek MSWiA zadeklarowało pomoc Krystynie Łuczak-Surówce, wdowie po oficerze BOR. Kobiecie jako jedynej spośród rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej nie przyznano renty. Wdowa skrytykowała dziś deklaracje MSWiA na swoim profilu na Facebooku. "Nikt do mnie nie dzwonił, nie pisał, nie kontaktował się ze mną" - napisała. W kolejnym poście zwróciła się także do Magdaleny Merty. 

Dowiedz się więcej:

Co na temat ekshumacji mówiła w dramatycznym apelu Łuczak-Surówka?

- Męża na pewno widziałam, proszę mi wierzyć, po prawie dwóch dekadach wspólnego życia nie byłam w stanie się pomylić. Zresztą nie mylimy się, kiedy kogoś kochaliśmy - mówiła w "Faktach po Faktach" w TVN24 Krystyna Łuczak-Surówka, wdowa po oficerze BOR, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Wdowa miała nadzieję, że do ekshumacji nie dojdzie. - Po prostu myślałam... jakby to ładnie powiedzieć... że politycy opamiętają się - stwierdziła. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

 

 

Więcej o: