Najnowocześniejszy amerykański niszczyciel... popsuł się podczas rejsu w Kanale Panamskim

Jest jedyny w swoim rodzaju, kosztował 4,4 mld dolarów i wykonuje jeden z pierwszych rejsów. Jednak awaria silnika wystarczyła, żeby USS Zumwalt musiał zostać odholowany do najbliższego portu.

USS Zumwalt to prototyp niszczyciela w technologii stealth - ma być niewykrywalny dla wroga. Jego budowa trwała od 2011 roku i kosztowała ok. 4,4 mld dolarów - czyli ok. 18 mld złotych. Pod koniec 2015 roku wykonano pierwsze próby morskie, a w październiku tego roku oficjalnie zaczął służyć w amerykańskiej marynarce.

Okręt był właśnie w trakcie jednego w pierwszych rejsów po rozpoczęciu służby. Płynął przez Kanał Panamski do bazy marynarki w Kalifornii, gdzie ma zostać przeprowadzone uruchomienie systemów uzbrojenia - podaje Sky News.

Jednak w poniedziałek, gdy okręt przebywał w jednej ze śluz kanału, doszło do usterki. Po awarii silnika USS Zumwalt stracił zasilanie. Załoga miała zauważyć wodę w okolicy instalacji elektrycznych. Doszło też do niewielkiej usterki mechanicznej, gdy okręt uderzył w ścianę śluzy.

Naprawa konieczna przed dalszym rejsem

Usterki nie pozwoliły na kontynuowanie rejsu. Naprawy zostaną przeprowadzone w porcie, który dawniej był bazą amerykańskiej marynarki. Mogą potrwać nawet do 10 dni - podaje portal amerykańskiego Instytutu Marynarki.  

To już kolejna usterka na USS Zumwalt. We wrześniu naprawiano go przez prawie dwa tygodnie po tym, jak woda morska dostała się do systemu napędowego

 

Więcej o: