Polska gospodarka zwolniła? "Wiadomości" szukają winnych wszędzie, ale nie w rządzie. Lista jest długa

"Wiadomości" w TVP1 przygotowały materiał o spowolnieniu gospodarczym w Polsce. Prowadzący już na wstępie zaznaczył, że jest ono "niezależne od rządu", by chwilę później wyliczyć szereg przyczyn.

 - Polska gospodarka nieco zwolniła - mówił w "Wiadomościach" w TVP1 prowadzący Michał Adamczyk. W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny podał, że produkcja przemysłowa w październiku była o 1,3 proc. niższa niż rok temu. Z innych danych GUS-u wynika też, że polska gospodarka rośnie najwolniej od trzech lat. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Widzowie TVP dowiedzieli się jednak, że "hamowanie jest jedynie przejściowe i niezależne od rządu". Autor materiału Damian Diaz zaznaczył, że choć w październiku produkcja była niższa, w skali roku gospodarka jest na 3,1 proc. plusie. Diaz mówił też o budownictwie, w którym spadek wyniósł 20,1 proc. - za taką sytuację ma być odpowiedzialny poprzedni rząd, który "zostawił trochę opóźnień" w realizacji projektów unijnych, a ministerstwo rozwoju musi teraz "nadrabiać zaległości".

"Z wydawaniem pieniędzy z Brukseli ociąga się część samorządów" - dodał reporter "Wiadomości". Kolejnym z powodów spadku wskaźników w Polsce ma być też spowolnienie gospodarcze w zachodnich krajach Europy, m.in. w Niemczech.

Rząd uszczelnia, PKB spada

"Wiadomości" przekuły gorsze wyniki gospodarcze w sukces rządu PiS. W materiale wyemitowano wypowiedź ekonomisty prof. Konrada Raczkowskiego, byłego wiceministra finansów w rządzie Beaty Szydło. Ekspert wyjaśnił, że "duża część wynikająca ze spadku PKB jest spowodowana uszczelnieniem systemu podatkowego". Według Raczkowskiego po wprowadzeniu zmian system nie uwzględnia już kwot z fikcyjnych faktur.

"Czasem więcej niż dane statystyczne o stanie gospodarki mówią nastroje Polaków" - powiedział na koniec reporter TVP. Za potwierdzenie tej tezy posłużyły najnowsze badania WorkService - wynika z nich, że nad emigracją zastanawia się obecnie tylko 12 proc. aktywnych zawodowo Polaków. To najniższy wynik w historii ekspertyz wykonywanych przez firmę.

Mówiąc o "nastrojach Polaków" autor materiału przemilczał jednak chociażby najnowsze badanie CBOS. 47 proc. Polaków uważa, że ogólna sytuacja w kraju zmierza w złym kierunku. Przeciwnego zdania jest 36 proc. W listopadzie ub. r. było to odpowiednio 41 proc. i 34 proc. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Zobacz także: Wielowieyska: Kurski wykonuje mokrą robotę. "Wiadomości" biorą na siebie odium najbardziej ohydnych propagandowych ataków