Dyrektor CBA za Kamińskiego usłyszał zarzuty. Nadal tam pracuje, bo Biuro przeprowadziło własne postępowanie

• Piotr K., nowy dyrektor w CBA, 8 lat temu usłyszał zarzuty karne• Oskarżono go o przestępstwo "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej"• Mimo to K. zajmuje się w CBA nadzorem nad tajnymi misjami agentów

Piotr K. niedawno awansował na stanowisko dyrektora pionu techniki operacyjnej CBA - ustaliło TVN24. Pilnuje tam tajnych operacji Biura, m.in. zakupu sprzętu, który pomaga agentom w misjach. - Jak Q z filmów o Bondzie - mówił TVN24 oficer służb specjalnych. Okazuje się, że K. miał jednak, według prokuratury, dopuścić się przestępstwa w poprzedniej pracy - w komendzie stołecznej policji, gdzie był wiceszefem pionu techniki operacyjnej. Śledczy postawili mu zarzuty w 2008 r.

Dowiedz się więcej:

Co K. zarzuca prokuratura?

Chodzi o przestępstwa przy wykupie "lokali operacyjnych" służących do spotkań z informatorami bądź jako mieszkania policjantów przenikających do świata przestępczego. K. miał dopuścić się "działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę interesu publicznego". "Polegało ono na zawarciu umowy kupna-sprzedaży lokalu nabytego wcześniej ze środków funduszu operacyjnego KSP oraz nieuiszczenia zapłaty odpowiadającej jego rzeczywistej wartości i wyrządzenie tym szkody w mieniu Skarbu Państwa w wysokości 102 tys. zł" - napisał TVN24 rzecznik warszawskiego sądu okręgowego.

Co na to CBA?

W 2006 r. Piotr K. przeszedł do CBA. Prokuratura postawiła mu zarzuty w 2008 r., gdy szefem Biura był Mariusz Kamiński. Wtedy K. został zawieszony i odszedł ze służby. Jak podaje TVN24, według aktualnych szefów CBA Piotr K. jest poszkodowany "niezwykle powolnym tempem procesu". Zarzuty usłyszał osiem lat temu, akt oskarżenia do sądu trafił cztery lata później, do dziś odbyło się w tej sprawie zaledwie sześć rozpraw. - Przeprowadziliśmy wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Piotr K. jest niewinny zarzucanych mu czynów - powiedziało TVN24 CBA, tłumacząc jego przyjęcie.