"Chytrzy biegacze" z Poznania. Wyjedli nagrody zanim wszyscy dotarli na metę

Symbolicznymi nagrodami dla zawodników, którzy ukończyli 1. Poznański Bieg Niepodległości były medale w kształcie mieczy oraz słynne rogale świętomarcińskie. Jednak nie wszyscy uczestnicy otrzymali swoje nagrody, ponieważ inni brali nadprogramowe sztuki.

Zaplanowany na 10 tys. zawodników Bieg Niepodległości w Poznaniu zapowiadał się jako sukces organizacyjny. Na trasie ustawiono zachęcające do biegu hasła: "Biegnij po rogala". Niestety rogali zabrakło, bo część zawodników brała "po dwa, trzy". Uczestnicy gorzko skomentowali wydarzenie w internecie.

Organizatorzy wyjaśniają

Tuż po zakończeniu biegu, organizatorzy opublikowali na facebookowej stronie wydarzenia wyjaśnienia oraz przeprosiny. Było tak wielu biegaczy, że musieli poszerzyć linię mety kosztem kontroli wydawanych nagród przez wolontariuszy. Dlatego "wzrosła liczba pobieranych przez uczestników wód i rogali".

Zawodnicy bez medalu i rogala łączą się

Uczestnicy biegu, dla których medali i rogali zabrakło, negatywnie skomentowali organizację na stronie wydarzenia. Założyli także grupę pt. "Nie dostałem rogala na 1. Poznańskim Biegu Niepodległości, nie mam medalu". Rozczarowani zawodnicy dzielą się tam swoimi historiami z biegu.

W sumie zrobiłyśmy 1000 km. Do Poznania przyjechałyśmy z Mrągowa. Miałam ogromną ochotę na tego rogala, wszędzie były transparenty "biegnij po rogala" więc biegłyśmy i co....obeszłyśmy się smakiem - opisuje jedna z uczestniczek.

Z komentarzy wynika, że problemy organizacyjne pojawiły się jeszcze przed samym wydarzeniem. Zabrakło koszulek w odpowiednich rozmiarach, pakiety można było odebrać wyłącznie osobiście, a trasa biegu nie była odpowiednio zabezpieczona - piszą. 

Wśród komentarzy oprócz głosów krytycznych pojawiają się także posty usprawiedliwiające organizatorów, których przerosła liczba osób, które wzięły udział w wydarzeniu.

Więcej o: