Wdarł się z wykrywaczem na stanowisko archeologiczne k. Pińczowa. Odnalazł artefakty z ostatniej bitwy polskiej husarii

Policja zatrzymała w środę 30-latka, który nielegalnie wkroczył na teren stanowiska archeologicznego w gminie Kije i za pomocą wykrywacza metalu znalazł zabytkowe obiekty. Może usłyszeć zarzuty.

Mężczyzna poszukiwał skarbów nie byle gdzie, bo w miejscu, w którym w 1702 roku starły się piechoty i kawalerie kilku krajów europejskich. Na miejscu prowadzone były profesjonalne wykopaliska archeologiczne. 30-latek może usłyszeć zarzuty nie tylko dlatego, że nielegalnie wszedł w posiadanie zabytkowych obiektów, ale też dlatego, że w wyniku jego działań, teren wykopalisk uległ zniszczeniom.

Aspirant Damian Stefaniec potwierdził, że mężczyzna przyznał się do prowadzenia prywatnych poszukiwań. Policjanci znaleźli w jego domu wykrywacz metalu, a także monety i inne przedmioty z różnych epok historycznych. Skradzione przedmioty zostały wydobyte w sposób nieprofesjonalny i nie zostały oczyszczone. Policja zabezpieczyła sprawdza, czy mężczyzna w jakiś sposób je uszkodził.

Za popełnienie przestępstwa przeciw dobrom kultury narodowej i zabytkom mieszkańcowi gminy Kije grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.