Łódzkie: tragedia na strzeżonym przejeździe kolejowym. Pociąg dosłownie rozgniótł samochód

• W wypadku zginął na miejscu kierowca samochodu osobowego • Do tragedii doszło ok. godz. 6.45 na przejeździe w Piotrkowie Tryb.• Wiadomo już, że szlabany na przejeździe nie były opuszczone

Na strzeżonym przejeździe kolejowym w Piotrkowie Trybunalskim samochód osobowy wjechał pod pociąg relacji Łódź - Kraków jadący w stronę Radomska. Nie żyje kierowca auta. Do zdarzenia doszło kilka minut przed siódmą rano na przejeździe przy ul. Moryca. Na miejscu trwają czynności pod nadzorem prokuratora, są zabezpieczane ślady, trwają oględziny miejsca, przesłuchiwani są świadkowie. Wiadomo już, że do wypadku doprowadził dróżnik, który nie zamknął zapór. Maszynista pociągu jak i dróżnik byli trzeźwi. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Dowiedz się więcej:

Jak doszło do wypadku?

Jak podaje serwis rynek-kolejowy.pl, PKP PLK wydała oświadczenie na temat tragedii w Piotrkowie Trybunalskim. Podano w nim, że dróżnik nie zamknął zapór. Pracownik z długoletnim stażem miał wszystkie niezbędne szkolenia. Służbę rozpoczął po godz. 6.00. Na posterunku były urządzenia informujące o nadjeżdżających pociągach.

 

Więcej o: