Pierwszy wywiad szefowej "Wiadomoci". Paczuska o tym, jak przeamaa "dyktat Frontu Jednoci Przekazu"

Marzena Paczuska w rozmowie z "wSieci" stwierdzia, e "Wiadomoci" przeamuj narracj, ktra do tej pory dominowaa w mediach. Zdradzia te, na jakie informacje nie ma miejsca.

Co zmieniły "Wiadomości"? Wcześniej, zdaniem Marzeny Paczuskiej, "jedynym dopuszczalnym językiem opisu świata, gospodarki, polityki, wiary, życia społecznego był język 'Gazety Wyborczej'" - stwierdziła kierowniczka redakcji "Wiadomości" w rozmowie z tygodnikiem "wSieci".

Bez wątpienia dzięki "Wiadomościom" mamy w Polsce więcej wolności, pluralizmu i troski o dobro wspólne, o państwo. To w ogóle jest czas niezwykły. Masowy powrót młodych ludzi do patriotyzmu, miłość do ojczyzny, jaką pokazują, odrzucenie dyktatu Frontu Jedności Przekazu - to nowa jakość

- podkreślała. 

Nie jest też tak, że oszczędzamy obecną władzę. Nie chcemy jedynie brać udziału w nagonkach

- mówiła braciom Karnowskim szefowa "Wiadomości".

A na jakie tematy nie ma miejsca w programie informacyjnym pod jej kierownictwem? Na cenzurowanym są te kryminalne. Paczuska w wywiadzie tłumaczyła, dlaczego "Wiadomości" nie zajęły się sprawą ze Zgorzelca, gdzie ojciec i dzieci zginęli w wypadku, a matkę znaleziono martwą w mieszkaniu. - Nie chcemy takiego pokazywania zła, że ono staje się jakoś niezdrowo atrakcyjne - uzasadniała Paczuska.

"Nagle podobno maszyna się zacięła..."

Szefowa "Wiadomości" odniosła się również do zarzutów, że materiał o śmierci Andrzeja Wajdy nie został pokazany jako pierwszy. - Był sprawdzony, zmontowany odpowiednio wcześniej. I nagle podobno maszyna się zacięła - powiedziała. Karnowscy dopytywali: "Podobno? To nie był przypadek". Na to pytanie Paczuska nie odpowiedziała. 

Cała rozmowa w nowym numerze "wSieci".