Tajemnicza śmierć w Płońsku. Mężczyzna miał w ustach podpaloną racę

W aucie w Płońsku znaleziono w czwartek zwłoki 60-letniego mężczyzny. Nie miał części głowy, przed śmiercią miał w ustach podpaloną racę. Śledczy wyjaśniają okoliczności tej śmierci.

W czwartek rano mieszkańcy Płońska zaalarmowali policję, że w samochodzie przy jednej z ulic znaleźli martwego mężczyznę - informuje "Gazeta Wyborcza". Ciało zmarłego pozbawione było części głowy. Na miejsce zostali wezwani pirotechnicy, bo śledczy podejrzewali, że w środku doszło do wybuchu. Obawiali się, że w samochodzie mogą znajdować się materiały wybuchowe. 

Auto było "czyste". Mężczyzna zmarł po włożeniu w usta podpalonej racy. To 60-letni obywatel Węgier, który mieszkał w Płońsku od 20 lat. Znany był policji, która interweniowała m.in. w związku z przemocą domową. Śledczy wyjaśniają, czy było to samobójstwo, a może próba zamachu terrorystycznego. 

Czytaj więcej na plock.wyborcza.pl>>>

Zobacz także: Czy oglądanie ''Hannibala'' mogło kogoś zainspirować do zbrodni? Były przypadki morderstw powiązanych z serialami

Więcej o: