Tesco w Opolu. Zamiast "zapraszam ponownie" usłyszał "spier***aj". Wtedy zaatakował kasjera

Klient miał usłyszeć od kasjera "Spier***aj". Poszedł ze skargą do punktu obsługi klienta. Gdy pojawił się tam również kasjer, mężczyzna powalił go na ziemię i zaczął kopać. Nikt nie zareagował, dopiero inni klienci wezwali policję.

W niedzielę po południu w Tesco przy ul. Ozimskiej 72 w Opolu jeden z klientów miał od kasjera zamiast "dziękuję, zapraszam ponownie" usłyszeć "spier***aj". Wzburzony poszedł ze skargą do punktu obsługi klienta. Gdy trafił tam również rzeczony kasjer w celu przedstawienia swojej wersji wydarzeń, mężczyzna powalił go na ziemię i zaczął kopać. O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza".

Według świadków, kobiety z punktu obsługi klienta nie zareagowały, nie było widać też żadnych ochroniarzy. Pracownica agencji ochrony przybiegła dopiero, gdy sprawą zainteresowali się inni klienci. Kiedy na miejscu pojawiła się wezwana przez nich policja, agresywnego mężczyzny nie było już w sklepie. Biuro prasowe Tesco napisało "Wyborczej", że "wszystkie sklepy wyposażone są w systemy monitoringu i współpracują z profesjonalnymi agencjami ochrony". Jak dodało, pracownica agencji ochrony za pomocą "przycisku napadowego" wezwała na miejsce grupę interwencyjną i osobiście podjęła się interwencji.

Więcej o ataku w Tesco czytaj na opole.wyborcza.pl.