Nagranie z zamieszek po proteście w Poznaniu. Lecą race, nagle tłum się cofa...

Pięciu rannych policjantów i troje zatrzymanych - to efekt starć, do jakich doszło w Poznaniu po czarnym proteście. Na nagraniu widać, jak kilka osób rzuca race w stronę funkcjonariuszy, a protestujący odsuwają się.

Gdy oficjalna część czarnego protestu w centrum Poznania dobiegła końca, wiele osób przeszło pod znajdujące się niedaleko biuro PiS Tam, a później pod komendą policji, doszło do przepychanek i starć z funkcjonariuszami. Rannych zostało pięciu policjantów obrzuconych kamieniami, racami i petardami.

Na Youtube.com zamieszczono nagranie pokazujące prawdopodobnie początek starć. Widać na nim, jak kilka ubranych zamaskowanych i ubranych na czarno osób rzuca race dymne i petardy w kierunku policjantów blokujących dostępu do biura PiS. Rzucający mają ze sobą czarno-czerwone flagi anarchistyczne. 

 

"Rozpacza się nad kilkoma racami czy kamieniami..."

Na stronie poznańskich anarchistów pojawił się komunikat dotyczący zatrzymania aktywistki Federacji Anarchistycznej. "Najpierw została potraktowana gazem pieprzowym, spałowana, następnie wciągnięta w kordon i zawleczona do radiowozu" - czytamy na portalu. Według policji gaz został użyty dopiero później, gdy część protestujących otoczyła komisariat policji. 

Znalazło się też usprawiedliwienie dla atakowania policjantów. "W momencie, gdy państwo planuje przemoc na masową skalę wobec przynajmniej połowy populacji Polski, rozpacza się nad kilkoma racami czy kamieniami, które poleciały w policyjnych agresorów" - czytamy.

Głos w sprawie zabrał też prezydent Poznania. Jacek Jaśkowiak domaga się od policji wyjaśnień:

Czy rzeczywiście takie działania oddziałów prewencji, jak rozpylenie gazu, szarpanie jednej z uczestniczek, naruszenie nietykalności cielesnej dziennikarza redakcji telewizyjnej oraz zatrzymanie uczestników były adekwatne do zaistniałej sytuacji? - pyta."

Jaśkowiak chce też wiedzieć, dlaczego zdecydowano się na taką ochronę biura PiS-u.

"Relacje z innych miast nie dokumentują tak znacznej mobilizacji Policji, proszę więc o wyjaśnienie, czy gotowość oddziałów prewencji, zabezpieczających biuro poselskie PiS z psami to własna inicjatywa Komendy Wojewódzkiej Policji, czy polecenie Wojewody Wielkopolskiego. Pytania te zadaję także ze względu na kontrast działań podejmowanych przez Policję w różnych sytuacjach w naszym mieście."