W Opolu urodziły się wyjątkowe trojaczki. To przypadek jeden na 200 milionów

Amelia, Laura i Oliwia dopiero się urodziły, a już budzą zainteresowanie mediów. To dlatego, że siostry z Opola są trojaczkami jednojajowymi. Taki przypadek zdarza się raz na 200 milionów porodów.

Trojaczki jednojajowe powstały z jednej zapłodnionej komórki jajowej, która podzieliła się na trzy części. Oznacza to, że dzieci są genetycznie identycznie. To najrzadsza forma ciąży trojaczej. Szacuje się, że zdarza się raz na ok. 200 milionów.

Amelia, Laura i Oliwia są tak podobne, że kłopoty z ich rozróżnieniem ma ich własna mama, pani Anna Pohler z Nysy.

- Patrzę na oznaczenia na nóżkach, bo dziewczynki są identyczne. Może z czasem, gdy pojawią się jakieś pieprzyki, znamiona, włoski, będzie można je rozpoznawać - przyznaje w rozmowie z Opole.wyborcza.pl.

- I my, i cała rodzina jesteśmy zachwyceni. Na pewno jednak przed nami wyzwania logistyczne, finansowe, organizacyjne, ale za to potrójne szczęście - dodaje.

Dziewczynki urodziły się zdrowe. Choć jako wcześniaki muszą na razie leżeć w inkubatorach, ich stan stan jest stabilny. Z trojaczków dumni są nie tylko rodzice, ale i personel Opolskiego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii, który odebrał poród.

- To przecież moje, nasze trojaczki. W zeszłym roku mieliśmy tu także trojaczy poród, jednak nie były to trojaczki jednojajowe. Te są zupełnie wyjątkowe. Mama była u nas hospitalizowana kilka razy, a przed rozwiązaniem, zaplanowanym na 15 września, przebywała tu od jakiegoś czasu. Wszystko poszło dobrze, dzieci są zdrowe - mówi dyrektor szpitala.

Więcej o: