Te dwa szczegóły nt. PO i Rzeplińskiego mogliście przegapić, oglądając sobotnie "Wiadomości"

"Wiadomości" szeroko relacjonowały sobotni marsz KOD-u - przy okazji łącząc wulgarny wpis z politykami PO. Podobny zabieg zastosowano w przypadku materiału o Andrzeju Rzeplińskim.

Marszowi KOD-u oraz prof. Andrzejowi Rzeplińskiemu poświęcone były dwa materiały dzisiejszych "Wiadomości" TVP. W obu postawiono tezy: że KOD dzieli społeczeństwo, choć mówi o jego łączeniu; oraz że Rzepliński ma ambicje polityczne. 

Poza udowadnianiem tych tez, w materiałach znalazły się też szczegóły - z pozoru nieistotne, jednak w efekcie stawiające polityków opozycji i Rzeplińskiego w złym świetle. 

- Na scenie i pod nią politycy, którzy wspierają KOD. Przybyli liderzy PO, Nowoczesnej i Europejskich Demokratów - mówi w materiale o demonstracji dziennikarz, a na ekranie pokazywane są zamieszczone na Twitterze zdjęcia polityków. 

Nie pokazano ich jednak na oficjalnych profilach, choć właśnie tam zostały oryginalnie zamieszczone. Zamiast tego ukazano wpis anonimowego konta, którego użytkownik napisał "Je*ać PiS", Kaczor Hitler" i zamieścił zdjęcie Schetyny i Kopacz. Z kolei zdjęcie ED - też z anonimowego konta - opisane było "Jest i Stefan z Jackiem. Gdzie reszta koła?". 

Wiadomości TVPWiadomości TVP Fot. "Wiadomości" TVP

Można jedynie domyślać się, dlaczego dziennikarze "Wiadomości" nie zdecydowali się skorzystać ze zdjęcia z oficjalnego profilu Schetyny, wybierając wpis z wulgaryzmem. Wiemy jednak, jaki był efekt - osoby popierające KOD pokazano jako agresywne. To miało udowodnić tezę, przedstawioną przez dziennikarza na końcu materiału: KOD mówi o jednej Polsce, a w rzeczywistości to on "dzieli Polaków".

Z kolei polityków PO połączono z chamskim wpisem, choć w rzeczywistości nie mieli z nim nic wspólnego. 

"Słownie zaatakowali prezydenta, wspierają Rzeplińskiego" 

W kolejnym materiale starano się udowodnić, że prof. Rzepliński ma ambicje zostać prezydentem i... połączono go z atakiem na prezydenta Dudę. 

- Gorący spór o TK sprawił, że prezes Rzepliński zyskał popularność. Jego zwolennicy byli obecni m.in. na dzisiejszej manifestacji KOD-u. Popierają go też osoby, które słownie zaatakowały parę prezydencką w Nowym Jorku - mówił dziennikarz w materiale o rzekomych politycznych ambicjach prezesa Trybunału. 

To zdanie zilustrowano zdjęciami, na których Rzepliński pozuje razem z ludźmi, którzy mieli krzyczeć i gwizdać do przebywającego w USA prezydenta Dudy. Podobnie jak w poprzednim wypadku polityków PO, prof. Rzeplińskiego połączono z nagannym incydentem, z którym nie miał jednak nic wspólnego i nie można zakładać, że go wspierał.