Policjanci w cywilu mieli pobić 24-letniego Kamila. "Widziałam, jak kopią leżącego" [WIDEO]

• Świadkowie: w Słupsku dwóch policjantów pobiło 24-letniego Kamila • Na miejsce wezwano policję, według świadków nie interweniowała • Sprawę bada już prokuratura rejonowa - podał rzecznik policji

Z relacji świadków wynika, że 8 września późnym wieczorem w okolicy restauracji w centrum miasta miało dojść najpierw do przepychanki przy barze, a później, już na ulicy, do pobicia 24-letniego Kamila, mieszkańca Słupska. W bójce miał brać udział dwóch policjantów po cywilnemu. 

Trojmiasto.wyborcza.pl cytuje mieszkankę Słupska, która twierdzi, że była świadkiem bójki. - Widziałam, jak kopią leżącego i zapytałam, co robią. Zaczęli mnie wyzywać. Także moją nieletnią córkę - opisuje pani Justyna. Zadzwoniła po ojca, który nagrał fragment zajścia telefonem komórkowym.

Zapis wideo pojawił się w sieci na portalu Youtube. Widać na nim mężczyzn w białych t-shirtach. Jak się okazuje, byli to policjanci z pionu kryminalnego.

- Powiedziałam: "zostawcie go", a on [jeden z policjantów - red.] rzucił się do mnie i córki: "jestem z policji" - mówi w lokalnej telewizji pani Justyna.

Na nagraniu jeden z mężczyzn wyjaśnia, że 24-latek miał wcześniej brać udział w bójce. Słuchać, jak do wezwanych na miejsce policjantów mówi: „spiszcie nas jako świadków i my spadamy”.

Jego kolega próbuje spisać mężczyznę, który nagrywał zajście. W pewnym momencie pokazuje nawet policyjną legitymację.

Policja potwierdza, że w zdarzeniu brali udział dwaj funkcjonariusze, odmawia jednak szczegółowych komentarzy co do tego, co naprawdę zaszło w piątek w Słupsku.

- Oni (policjanci) nie stawili się do służby. Obaj są na zwolnieniach lekarskich. W tej chwili trwają czynności wyjaśniające w sprawie zajścia z ich udziałem oraz za interwencją policjantów umundurowanych. Sprawdzamy czy czynności były prawidłowo wykonane  - mówi portalowi Gazeta.pl  kom. Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej policji.

Postępowanie w sprawie pobicia mieszkańca Słupska zostało przekazana do Prokuratury Rejonowej w Miastku.

"Powyższa decyzja miała na uwadze troskę o zachowanie gwarancji bezstronnego rozpoznania sprawy. Prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Słupsku na co dzień współpracują z Komendą Miejską Policji w Słupsku" - zaznaczył w komunikacie prokurator Paweł Wnuk.

Za udział w pobiciu grożą do 3 lat więzienia.

 

Więcej o: