"Jest śledztwo ws. organizacji Przystanku Woodstock. Zarzut? "Zaniżanie liczby uczestników"

• Prokuratura wszczęła śledztwo ws. organizacji Przystanku Woodstock
• Chodzi o ewentualne zaniżanie liczby osób biorących udział w festiwalu
• Burmistrz Kostrzyna: Zarzut jest nietrafiony

Po serii publikacji i zawiadomieniu do prokuratury od blogera Piotra Wielguckiego Prokuratura Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim zdecydowała, że przyjrzy się sprawie organizacji Przystanku Woodstock w Kostrzynie. 

"Drodzy Przyjaciele, szykuje się bardzo ciekawy program w Telewizji Polskiej - zamach na Przystanek Woodstock - Woodstock Festival" - napisał na Facebooku Jurek Owsiak.

"Niewybuchy i niewypały"

Zdaniem Wielguckiego, podczas imprezy organizowanej przez Jerzego Owsiaka w latach 2011-2015 zaniżana była liczba biorących w niej uczestników. - Skutkiem tego były cztery zgony podczas tych lat - mówi bloger w rozmowie z TVP Info. Twierdzi również, że w miejscu festiwalu "wydobywano co rok tysiące niewybuchów i niewypałów". 

Fundacja WOŚP nie wydała do tej pory żadnego komunikatu w tej sprawie, jeden z jej przedstawicieli powiedział natomiast stacji, że "śledztwo dotyczy zastrzeżeń do burmistrza Kostrzyna".

Burmistrz: Nietrafiony zarzut

Ten tłumaczy z kolei, że nie wie nic o prowadzonym przeciwko niemu śledztwie. - Zarzut o tym, że wydajemy decyzje niezgodne z ustawą jest nietrafiony - mówi TVP Info Andrzej Kunt.

Doniesienia o wszczęciu postępowania potwierdza jednak w rozmowie z TVP Info Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że sprawa dotyczy organizacji Przystanku Woodstock w latach 2011-2015.