Wyrywkowe kontrole trzeźwości kierowców nielegalne? Takiej odpowiedzi policji się nie spodziewaliśmy

RPO stwierdził, że wyrywkowe kontrole trzeźwości kierowców są niezgodne z prawem. Adam Bodnar przekonuje, że policja musi mieć uzasadnione podejrzenie, że ktoś prowadzi na podwójnym gazie. Co na to policja? Komentuje zupełnie inny przepis niż rzecznik.

Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do polityków o jak najszybszą zmianę przepisów dotyczących badań trzeźwości kierowców. Adam Bodnar twierdzi, że policja nie może prowadzić wyrywkowych kontroli kierujących - np. podczas akcji tj. "Trzeźwy poranek" - według rzecznika nie istnieją bowiem żadne przepisy, które dawałyby funkcjonariuszom takie uprawnienia.

- Takie kontrole są niezgodne z prawem - stwierdził w rozmowie z "Super Expressem" Adam Bodnar. - Rzecznik faktycznie tak powiedział. To jego słowa - potwierdzono nam w jego biurze.

Problem z jednym przepisem 

Chodzi o jeden przepis z ustawy Prawo o ruchu drogowym, który stwierdza, że warunki oraz sposób przeprowadzania badań na obecność alkoholu we krwi określa inna ustawa: O wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ona z kolei stwierdza, że "jeżeli zachodzi podejrzenie, że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu, osoba podejrzana może być poddana badaniu koniecznemu do ustalenia zawartości alkoholu w organizmie".

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym.Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. fot. isap.sejm.gov.pl

 Przepis z ustawy o wychowaniu w trzeźwości:

Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowiUstawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi fot. isap.sejm.gov.pl

Według RPO jeżeli ktoś prowadzi samochód i nie łamie przy tym przepisów, nie ma żadnego powodu, by podejrzewać, że prowadzi pod wpływem alkoholu. Zatem kontrola jest nieuzasadniona i - jak przekonuje rzecznik - niezgodna z przepisami.

Prawo o ruchu drogowym odwołuje się w tym przypadku do ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. A to znaczy, że warunkiem niezbędnym przeprowadzenia badania musi być podejrzenie, że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu. Nie ma podstaw prawnych do badań prewencyjnych

- wyjaśnia RPO na swojej stronie internetowej, jednocześnie podkreślając, że jak najszybsza zmiana przepisów jest konieczna, bo "badania prewencyjne osób prowadzących pojazdy są ważnym elementem mającym na celu ograniczanie niebezpiecznego zjawiska, jakim jest prowadzenie pojazdów w stanie po użyciu alkoholu lub nietrzeźwości".

Rzecznik swoje, policja swoje

O skomentowanie wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich poprosiliśmy Komendę Główną Policji. Najpierw przez telefon, później mailowo. W środę o 12 napisaliśmy do zespołu prasowego KGP z prośbą o komentarz. Podkreśliliśmy, że "według rzecznika sprawdzenie trzeźwości kierowcy jest możliwe tylko, gdy istnieje podejrzenie, że prowadzi on samochód pod wpływem alkoholu - podczas wyrywkowych kontroli takie przypuszczenie natomiast nie istnieje".

Pisemna odpowiedź, którą otrzymaliśmy następnego dnia po godzinie 16 była zaskakująco krótka. Asp. sztab. Robert Opas w ogóle nie odniósł się do argumentów Adama Bodnara. Przypomniał jedynie inny niż ten, który komentował rzecznik przepis ustawy Prawo o ruchu drogowym - ten, który po prostu przyznaje policji uprawnienie do żądania od kierowców poddania się badaniu.

Oto odpowiedź policji:

Przypomnę, iż wg.stanowiska BRD KGP na mocy art. 129 Prawa o ruchu drogowym policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu. Każdorazowo ma więc prawo sprawdzenia stanu trzeźwości kierującego. Zapis mówiący o uzasadnionym podejrzeniu dotyczy innej osoby, która mogła kierować pojazdem. Jeśli natomiast chodzi o wykładnie i interpretacje prawa według orzecznictwa nie ma zastosowania ustawa o dostępie do informacji publicznej.

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym.Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. fot. isap.sejm.gov.pl

Policja i rzecznik przywołują więc dwa inne przepisy z tej samej ustawy. KGP twierdzi, że samo przyznanie policji uprawnień do żądania od kierowcy poddania się badaniu jest wystarczające, by robić to także wyrywkowo. Rzecznik przekonuje jednak, że konieczne jest, by spełnione zostały warunki określone w odrębnych przepisach - zatem policja musiałaby mieć podejrzenie, że ktoś prowadzi na podwójnym gazie, by móc go skontrolować.

Miliony skontrolowanych kierowców 

Jak podaje Komenda Główna Policji na swojej stronie internetowej, przez pierwszych 6 miesięcy 2016 roku funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość prawie 9,5 mln kierowców. Od stycznia do czerwca br. prawie 45 tys. skontrolowanych osób kierowało pojazdami w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego.

Statystyki policyjne z 2016 r.Statystyki policyjne z 2016 r. grafika: Marta Kondrusik

Kancelaria premiera odpowiada na apel 

RPO poruszał już ten temat w korespondencji z MSWiA, Ministerstwem Zdrowia oraz Komendantem Głównym Policji. "Żaden z nich nie uznał się za organ właściwy w kwestii rozwiązania tego problemu" - napisał rzecznik w komunikacie.

Rzecznik zwrócił się więc z prośbą do prezesa Rady Ministrów o wskazanie resortu, który miałby zająć się sprawą niejasnych przepisów. Na jego pismo KPRM już odpowiedziała. Zastępca szefa kancelarii Paweł Szrot poinformował, że poprosił, by problem przedstawili minister zdrowia oraz minister spraw wewnętrznych i administracji. Kiedy dostanie od nich odpowiedź, rząd będzie mógł odpowiedzieć, czy trzeba zmieniać przepisy, a także kto miałby się tym zająć.

Więcej o: