Hojna jak Kempa? Szefowa kancelarii premiera dała gigantyczne podwyżki swoim podwładnym

• Jest projekt rozporządzenia, które podnosi wynagrodzenia w KPRM
• Podobno powstał on pod nadzorem Beaty Kempy
• Pensje asystentów mają wzrosnąć o 100 proc., a sekretarzy o 260 proc.

W lipcu okazało się, że powstał projekt ogromnych podwyżek m.in. dla posłów i ministrów oraz pensji dla żon prezydentów. Przepadł jednak w Sejmie, ponoć po interwencji samego prezesa PiS. Ale nie oznacza to, że Beata Kempa zrezygnowała z innych podobnych pomysłów.

Zarobią 100 procent więcej

Jak piszeFakt”, właśnie wchodzi w życie rozporządzenie premiera przygotowane pod nadzorem Kempy zmieniające zasadnicze wynagrodzenie asystentów w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Czym ta decyzja jest uzasadniona? Oficjalne tym, że ich pensje nie zmieniały się od 1998 roku, a od tego czasu znacznie wzrosła choćby płaca minimalna. Ale to nieprawda – pensje rosły. Jak wylicza tabloid, „w 1998 r. asystent maksymalnie zarabiał 1800 zł, a teraz dostawał 3100 zł brutto”. Po najnowszych podwyżkach zasadnicze wynagrodzenie asystentów wzrośnie do 6560 zł. Czyli - o ponad 100 procent.

Nie tylko asystenci

Asystentów jest w KPRM szesnastu. Pracują m.in. dla premiera i wicepremierów. Jednak, jak podaje tvn24bis.pl, zarabiać więcej będą nie tylko asystenci, ale i sekretarze: Prezesa Rady Ministrów, wiceprezesa Rady Ministrów, ministra, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, sekretarza stanu, podsekretarza stanu, dyrektora generalnego, dyrektora biura, departamentu (komórki organizacyjnej równorzędnej). Ich pensje mają się teraz wynosić od 2000-5060 zł. W rozporządzeniu podano, że obecnie wynagrodzenie zasadnicze mieści się w przedziale 1330-1940 zł. – "Oznacza to, że górna granica wynagrodzenia sekretarzy zostanie podniesiona o 260 proc."– czytamy na tvn24bis.pl. Według ostatnich danych na stanowiskach sekretarzy zatrudnione są 3 osoby.

Kempa jest na wakacjach

W rozporządzeniu podkreślono, że „wzrost wynagrodzeń nie spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa”. Chcieliśmy się zatem dowiedzieć, z jakich środków będą wypłacone podwyżki, ale w biurze prasowym KPRM nikt nie odbierał telefonu. Wysłaliśmy maila z pytaniami, ale raczej nie spodziewamy się rychłej odpowiedzi, bo na mail w innej sprawie, wysłany do biura prasowego KPRM 18 lipca, nie mamy odpowiedzi do dziś.

„Fakt”, który dodzwonił się do Beaty Kempy też nie dowiedział się wiele więcej. – Jestem na wakacjach za granicą – powiedziała dziennikarzom tabloidu.

ZOBACZ TEŻ: Spotkaliśmy w Krakowie Beatę Kempę. Pytamy o pakt z Janem Pawłem II oraz ruchome schody

 

Więcej o: