Mimo czerwonych flag rodziny weszły do morza z dziećmi. Znaleziono cało dziewczynki

• 7-latka i 11-latka poszukiwane od niedzieli w Bałtyku
• Obie weszły z ojcami do wody, mimo ostrzeżeń
• W poniedziałek odnaleziono zwłoki jednego dziecka

W niedzielę w Ustce ojciec wszedł do wody z dziećmi pomimo czerwonej flagi. Gdy trzymał młodsze dziecko na rękach, na chwilę przestał obserwować 7-letnią córkę - podało RMF FM. Po chwili zauważył, że dziecka nie ma już obok niego. Mimo akcji ratowników i policji jej także nie udało się znaleźć. W poniedziałek rano poszukiwania wznowiono na plaży i w morzu - podała TVN24.

Z kolei przed godz. 17 w niedzielę trójka wczasowiczów z Łeby - tata z synem i córką - weszła do morza, mimo obowiązującego zakazu kąpieli i wywieszonej czerwonej flagi. Porwała ich fala, a ratownicy wyciągnęli z wody chłopca i mężczyznę, który wymagał reanimacji - podaje Polskie Radio. Nie było już z nimi 11-latki. Szukali jej ratownicy WOPR, Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa oraz funkcjonariuszy policji. Na razie nie udało się jej odnaleźć.

Rano poszukiwania też zostały wznowione. Koło południa w miejscowości Sasino odnaleziono ciało dziecka. To prawdopodobnie zwłoki 11-latki - podało Polskie Radio. Potrzebna jest jednak identyfikacja.