"Moja żona RODZI" - napisał, przepraszając za niepłacenie za parking. Ktoś postanowił mu pomóc

• Mężczyzna zaparkował swój samochód bez opłacenia parkingu
• "Moja żona rodzi, kupię bilecik, gdy tylko będzie to możliwe' - napisał
• Ktoś przechodzący obok auta zapłacił i włożył bilet za wycieraczkę

"Polsko, nie brakuje Ci życzliwości i dobrych ludzi!" - napisał na Facebooku Damian Michałowski, który zamieścił zdjęcie samochodu z kartką. Tę życzliwość doceniły tysiące ludzi - w cztery godziny ok. 40 tys. osób kliknęło "lubię to" pod zdjęciem. Co dokładnie się stało?

Jak wynika z notatki zostawionej za szybą, mężczyzna przywiózł autem swoją rodzącą żonę do szpitala. W pośpiechu nie zapłacił za parking. "Kupię bilecik / przestawię samochód najszybciej, jak to tylko możliwe" - zapewniał. "Proszę o wyrozumiałość" - dodał. 

Okazało się jednak, że mężczyzna wcale nie musiał już płacić - ktoś zrobił to za niego. Przechodząca obok samochodu osoba musiała zauważyć kartkę, samemu zapłacić za parking i zostawić paragon za wycieraczką.