Wojna na msze w 'Wytwórni Papierów'. Prezes zamawia za spółkę, pracownicy za... zwolnionych

• Newsweek: szef PWPW zamawia msze za spółkę, kadra za zwolnionych
• Kierownictwo wytwórni ma zwalniać ludzi w trudnej sytuacji życiowej
• Spółka w oświadczeniu porównała działania dziennikarza "N" do SB

Tygodnik "Newsweek" w najnowszym numerze, który ukaże się w poniedziałek, opisuje sytuację pracowników Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych zarządzanej od stycznia przez Piotra Woyciechowskiego, współpracownika Antoniego Macierewicza. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Jak twierdzi Michał Krzymowski, autor tekstu, zarząd wytwórni zamawia msze święte w intencji pracowników oraz ich rodzin i wywiera nacisk, by na mszach świętych się pojawiać. Sami pracownicy zaczęli zamawiać własne nabożeństwa - za zwolnionych.

A tych, zdaniem "Newsweeka", od stycznia jest około setki. Zarząd wytwórni miał pozbawić zatrudnienia osoby w trudnej sytuacji życiowej, m.in. ojca chorej dziewczynki i wdowca z trójką dzieci.

Szef PWPW odmówił rozmowy z dziennikarzem i nie odpowiedział na jego pytania. Zamiast tego, w opublikowanym kilka dni temu oświadczeniu, spółka porównuje praktyki dziennikarza "Newsweeka" do działań Służb Bezpieczeństwa w PRL-u. "Działalność p. Krzymowskiego odbieramy jako próbę nękania i świadomego łamania przez niego obowiązujących przepisów i zasad" - stwierdził zarząd w oświadczeniu.