Ten list pokazuje porażający obraz pracy w Polskim Radiu. Opisała, czego "dokonano" w czasach PiS

• Masza Makarowa odeszła z redakcji rosyjskiej Polskiego Radia• Dziennikarka pracowała w PR od listopada 2014 roku• Nie mogę zgodzić się na zmiany - niedobre zmiany - pisze Makarowa

"Dziś, 22 lipca, odeszłam z Polskiego Radia. Nie chcę pracować pod kierownictwem osób nieprofesjonalnych, łamiących zasady dziennikarstwa i zwykłej przyzwoitości. A nawet zasady języka rosyjskiego" - poinformowała na profilu na Facebooku dziennikarka rosyjskiej redakcji PR Masza Makarowa.

Makarowa z Polskim Radiem związana była od listopada 2014 r. 29-letnia dziennikarka pochodzi ze Smoleńska, ukończyła m.in. filologię rosyjską. Mieszka w Polsce od 9 lat.

"Wydawałoby się, że nie pracowałam tam [w Polskim Radiu - red.] długo. Ale w ciągu tego czasu razem z zespołem, który zebrał Żenia Klimakin, udało nam się zrobić naprawdę wiele. Stworzyliśmy Radio Polsha - pierwszy rosyjskojęzyczny portal informacyjny w Polsce" - pisze Makarowa. 

Makarowa: atmosfera paranoi i zastraszania

"Rok temu dziennikarze z Rosji zapytali nas "ale co, jak pracujecie przy tym portalu, nikt Wam nie mówi, co macie pisać?" Wtedy odpowiedzieliśmy, że "oczywiście nikt nie mówi". A dziś już tak nie mogę powiedzieć" - twierdzi dziennikarka. Porównuje sytuację w redakcji do "ucisku panującego w rosyjskich mediach".

"Atmosfera paranoi i zastraszania mało sprzyja prawdziwemu dziennikarstwu" - zauważa.

Jak twierdzi Makarowa, narzucano jej do przeglądu prasy teksty m.in. z wSieci, niezależnej.pl, Gazety Polskiej, wpolityce.pl. " "Wyborcza" oczywiście nie, bo tam "teksty zawierają opinie autorów". Straszenie, że jeżeli "wpadki" z niewłaściwymi wiadomościami się powtórzą, stracimy finansowanie. Uważam to za próbę wprowadzenia cenzury i ingerowanie w niezależność dziennikarzy programu" - oburza się była pracowniczka Polskiego Radia.

Dziennikarka nie godzi się na "niedobrą zmianę"

W Polskim Radiu według Makarowej miała zapanować nieprzyjemna atmosfera. "Wiecie jak to jest, kiedy ludzie na korytarzach przestają do siebie się uśmiechać i głośno rozmawiać, szczególnie o polityce? Czas zmian nauczył mnie jak powinien zareagować dziennikarz na łamanie wolności słowa, zwolnienia dziennikarzy, dzięki którym program stał się rozpoznawalnym, oraz zatrudnianie nieprofesjonalistów" - pisze Masza Makarowa.

|Byłam jedyną Rosjanką w Redakcji Rosyjskiej Polskiego Radia. Mówiłam o rosyjskiej opozycji i prawach człowieka w Rosji (a raczej ich braku). I chyba jestem trochę dumna i szczęśliwa, że jako pierwsza osoba z programu podjęłam decyzję o odejściu, ponieważ nie mogę zgodzić się na zmiany - niedobre zmiany" - kończy swoje oświadczenie.

Więcej o: