Udało się zebrać pieniądze! 6-latka, której w głowę wbiły się widły, trafiła do Kliniki Budzik

Lekarze z warszawskiej kliniki mają wstawić dziewczynce implant czaszki. Później czeka ją jeszcze długa neurorehabilitacja.

Tragedia wydarzyła się na początku czerwca. 6-letnia Laura z Dolnego Śląska bawiła się na podwórku swojego domu. Nagle w jej głowę wbiły się widły. Dzieci zaalarmowały dorosłych i ciężko ranna dziewczynka trafiła do szpitala.

1 procent szans

By ratować życie Laury, lekarze musieli usunąć fragment czaszki. Początkowo lekarze z wrocławskiego szpitala przy ul. Borowskiej dawali jej 1 proc. szans na przeżycie. Po kolejnych operacjach stan dziewczynki się ustabilizował. Laura wodziła oczami, uśmiechała się, ale miała objawy porażenia. Wreszcie lekarze uznali, że 6-latka jest gotowa do neurorehabilitacji w w warszawskiej Klinice Budzik. - Moim zdaniem teraz jest dobrze, a będzie tylko lepiej. Czeka nas żmudna praca, ale rehabilitacja ponoć przynosi duże efekty. Mamy nadzieję, że tak będzie w naszym przypadku – mówiła Wyborczej.pl mama dziewczynki.

Lekarze wstawią implant

Samolot przetransportował Laurę i jej mamę do Warszawy. Lekarze będą musieli wstawić dziewczynce implant czaszki, który będzie rósł razem z kością. Taki implant kosztuje około 40 tys. zł – w zbiórce pieniędzy pomogła Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia „Dolfroz”.

- Od wczorajszego popołudnia dziewczynka i jej mama są już u nas w Klinice Budzik. Na razie nie wykonaliśmy jeszcze żadnego zabiegu, ustalamy właśnie plan leczenia - powiedział nam Andrzej Lach, dyrektor Kliniki Budzik.

Dziecko rokuje lepiej niż dorosły

Neurorehabilitacja, którą Laura przejdzie w warszawskiej klinice Budzik potrwa kilka miesięcy. – Będzie ona polegała na stopniowym odzyskiwaniu funkcji neurologicznych utraconych w trakcie urazu. To dziecko, a u dzieci taki proces jest zdecydowanie lepiej rokujący niż w przypadku neurorehabilitacji dorosłych - wyjaśnia w TVN24 Krzysztof Chmielak, lekarz z Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Bliscy Laury mają nadzieję, że dzięki pomocy specjalistów z Budzika, dziewczynka wróci do zdrowia.

Więcej o: