Weteran Powstania Warszawskiego o apelu smoleńskim: Czuję obrzydzenie. A tymczasem rząd...

• Uczestnik Powstania Warszawskiego skrytykował pomysł szefa MON
• Nie zgadza się, by apel smoleński był odczytany w rocznicę powstania
• Zbigniew Galperyn: Czuję obrzydzenie, nie wiem jak można to łączyć

Zbigniew Galperyn, weteran Powstania Warszawskiego, udzielił wywiadu portalowi natemat.pl. 87-letni uczestnik warszawskiego zrywu skrytykował pomysł odczytywania apelu smoleńskiego podczas obchodów 72. rocznicy wybuchu powstania.

Zapytany o to, co czuje, gdy słyszy o pomyśle szefa MON Antoniego Macierewicza, odpowiedział: - Obrzydzenie. Nie wiem, jak można łączyć ofiary katastrofy lotniczej z tymi, którzy ginęli w walce z wrogiem. Bardzo mi się to nie podoba, to brzydkie jest.

Całą rozmowę czytaj tutaj >>>

Powstańcy nie chcą apelu smoleńskiego

Wcześniej w podobnym tonie wypowiedziała się Rada Muzeum Powstania Warszawskiego, która zaprotestowała przeciwko planom odczytywania apelu podczas uroczystości.

Tymczasem rząd zdaje się nie słuchać głosu powstańców.  Premier Beata Szydło stwierdziła, że to "bardzo piękna decyzja Macierewicza". Według niej, dodanie nazwisk ofiar katastrofy smoleńskiej do apelu poległych w powstaniu to słuszna inicjatywa. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Z kolei posłanka PiS Joanna Lichocka stwierdziła na swoim profilu na Twitterze, że ci, którzy krytykują apel smoleński są po prostu 'durniami'.

W sprawie pomysłu Antoniego Macierewicza wypowiedział się także warszawski ratusz. - To jest decyzja powstańców warszawskich. Tylko oni mogą zdecydować, w jakiej formie wojsko ma odczytać Apel Poległych, bo to oni są najważniejsi w dniu rocznicy wybuchu powstania warszawskiego - powiedział wiceprezydent Jarosław Jóźwiak.

Więcej o: