Brutalna bijatyka w Skawinie pod Krakowem. Jedna osoba nie żyje

• Do bójki, w której udział brało sześć osób, doszło w Skawinie pod Krakowem
• RMF FM: Nie żyje 28-letni mężczyzna. Policja zatrzymała trzy osoby
• Funkcjonariusze na miejscu zastali sześć osób - w tym jedną kobietę

Jak informują dziennikarze RMF FM, krwawa bijatyka w w Skawinie pod Krakowem miała tragiczne konsekwencje. Jak ustalono, w jej wyniku zginął 28-letni mężczyzna.

Do zdarzenia doszło na osiedlu Ogrody. Kiedy funkcjonariusze policji dotarli na miejsce, zastali tam sześć osób, w tym jedną kobietę. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu.

Zatrzymano trzy osoby. Na razie jednak nie wiadomo dokładnie, co działo się w nocy. Uda się to prawdopodobnie ustalić, gdy zatrzymani wytrzeźwieją - informuje RMF FM.

Więcej o:
Komentarze (72)
Brutalna bijatyka w Skawinie pod Krakowem. Jedna osoba nie żyje
Zaloguj się
  • nelsonpuszysty

    Oceniono 30 razy 26

    Najpierw spierali się trochę na temat fenomenologii Husserla, a potem nie mogli rozstrzygnąć, czy do "gryla" lepsza jest podpałka w płynie, czy w kostkach - i wtedy już poszło na całość.

  • dziadekjam

    Oceniono 26 razy 20

    " Na razie jednak nie wiadomo dokładnie, co działo się w nocy. Uda się to prawdopodobnie ustalić, gdy zatrzymani wytrzeźwieją - informuje RMF FM."
    ==============================================================
    Uda się ustalić albo i nie.
    Zona do męża, który poprzedniego dnia wieczorem wrócił nawalony jak stodoła, przygotowującego się do wyjścia z domu.
    - Może byś tak wytłumaczył się co i gdzie wczoraj robiłeś, a nie znowu wyłazisz?!
    - Ależ kochanie, właśnie idę coś w tym temacie się dowiedzieć...

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 15 razy 15

    Facet budzi się na strasznym kacu po nocnych baletach, główka boli, w gardle sucho, niewiele pamięta.
    Patrzy, a na stole obok łóżka stoją dwa schłodzone piwka, obok gorące jajka sadzone na bekonie, świeże rogaliki i dżemik. A do tego kartka: Kochany mężu, musiałam już wyjść do pracy, ale przygotowałam ci śniadanko. Mam nadzieję, że bawiłeś się wczoraj dobrze z kolegami. Miłego dnia, kochająca żoneczka.
    Facet zdziwiony, bo spodziewał się raczej awantury, a nie czegoś takiego. Zjadł, wypił, poczuł się lepiej, ale ciągle nie może zrozumieć o co tu chodzi. Coś za piękne to wszystko.
    Idzie do pokoju syna i pyta:
    - Synku, co się stało dziś rano?
    - Nic tato, wróciłeś nad ranem nawalony totalnie. Przynieśli cię koledzy. Zaczęliśmy cię z mamą rozbierać żeby położyć do łóżka i kiedy mamusia przyklękła i zaczęła rozpinać ci spodnie wycedziłeś przez zęby: spi..aj dz...ko! Żonaty jestem!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX