Historia wg MON. Polskę do NATO wprowadzili Olszewski i Kaczyński. ''To jest świństwo''

MON przygotował na szczyt wystawę o wejściu Polski do NATO. Rola ówczesnego rządu została pominięta, jako kluczowe postaci przedstawiono za to polityków związanych z PiS. Sprawę w bulwersujący sposób skomentował rzecznik rządu.

Na Stadionie Narodowym, gdzie odbywa się szczyt NATO, zorganizowano wystawę "Polska w NATO". Na planszach przedstawiono dążenia Polski do członkostwa w Sojuszu. Plakatów nie da się nie zauważyć - w drodze do sal konferencyjnych mijają je ministrowie spraw zagranicznych i dyplomaci.

Zaskoczeniem dla tych, którzy znają historię, może być to, że ekspozycja jest opatrzona zdjęciami Jana Olszewskiego, Lecha Kaczyńskiego (jak podkreślają autorzy podpisów, profesora Kaczyńskiego) i Andrzeja Dudy.

Na wystawie nie ma za to ani jednego zdjęcia Aleksandra Kwaśniewskiego - a przypomnijmy, że to właśnie były prezydent w lutym 1999 roku podpisał ustawę upoważniającą go do ratyfikacji traktatu północnoatlantyckiego. Brak Lecha Wałęsy, który w 1993 roku w liście w do Sekretarza Generalnego Sojuszu stwierdził, że członkostwo w NATO jest jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej. Nie ma także fotografii Waldemara Pawlaka, który podpisał Dokument Ramowy Partnerstwa dla Pokoju. Brakuje też m.in. Włodzimierza Cimoszewicza, Zbigniewa Brzezińskiego.

Co więcej, Bronisław Geremek, który nie tylko przekazał Sekretarzowi Generalnemu NATO list podkreślający wolę Polski do przyjęcia obowiązków związanych z członkostwem i wręczył Sekretarzowi Stanu USA akt przystąpienia Polski do NATO, został wspomniany tylko jednym zdaniem.

Kolenda-Zaleska zirytowana: To świństwo

O wystawę rzecznika rządu w "Faktach po faktach" pytała Katarzyna Kolenda-Zaleska. - Może ustalmy, gdzie, kto i kiedy podpisał wejście Polski do NATO? Jest wystawa, którą oglądają wszystkie delegacje, „Polska w NATO”, i nie ma tam Geremka, Kwaśniewskiego, Nowaka-Jeziorańskiego i Brzezińskiego, bez których Polska nie weszłaby do Sojuszu - mówiła.

- Wie pan co? To jest po prostu świństwo, to jest świństwo. Uważam, że to jest zwykłe świństwo z waszej strony, dotknęło mnie to osobiście. Nie ma Bronisława Geremka, który podpisywał i który nie żyje? - dopytywała poruszona dziennikarka.

Rzecznik rządu: To niuanse

Co na to Rafał Bochenek? Rzecznik rządu stwierdził, że "wszyscy zdają sobie sprawę" z tego, iż był to "wysiłek wielu osób i wielu lat pracy". Dopytywany, dlaczego rząd nie pokazał m.in. Bronisława Geremka, stwierdził: - Polacy o tym wiedzą, doskonale o tym wiedzą, dlatego ja nie czepiałbym się akurat jakiś niuansów.

Szczyt NATO. Solidarni 2010 rozdają skandaliczne ulotki ws. katastrofy smoleńskiej [CZYTAJ WIĘCEJ] >>>