Na ścianie szpitala w Pile wyrosły leśne grzyby. Pacjentki przeniesiono tam, gdzie panują bardziej "ludzkie warunki"

• Pacjentka pilskiego szpitala sfotografowała 3 grzyby na ścianie placówki
• Zdjęcie zamieściła w internecie, zobaczyły je tysiące osób
• Interweniował starosta pilski, który kazał przenieść pacjentki do innych sal

Jedna z pacjentek szpitala przy ul. Rydygiera w Pile zamieściła w sieci zdjęcia zagrzybionej ściany placówki - widać na nim 3 grzyby, które wyrastają zza listwy przy podłodze na oddziale neurologicznym. 

Chciałabym pokazać wszystkim Pilanom a także mieszkańcom okolic Piły czystość i higienę w pilskim Szpitalu na ul. Rydygiera. Dzisiaj trafiłam na oddział w Pile i za moim łóżkiem zastałam małą niespodziankę w postaci grzyba wychodzącego ze ściany. W razie braku jedzenia w szpitalu zawsze można się posilić, jak widać, jakaś zupka grzybowa lub inne pochodne. Higiena na 100 proc

- napisała oburzona kobieta. Zdjęcia zobaczyły już tysiące osób.

Pod postem ukazały się setki krytycznych komentarzy. "Aż strach się położyć do tak brudnego szpitala" - pisali niektórzy. "Oni tam chcą leczyć ludzi, czy wywoływać u nich kolejne choroby" - pytali inni.

Znaleźli się też tacy, którzy do sprawy podeszli z humorem. "Serek, chlebek, świeża pieczarka i na bogato tosty na oddziale" - napisał jeden z komentujących.

Interwencja starosty

O rosnących grzybach w szpitalu dowiedział się starosta pilski Eligiusz Komarowski - powiadomił go jeden z mieszkańców Piły. 

"Niezwłocznie udałem się na miejsce, gdzie odnalazłem pechową salę" - opisywał Komarowski na swoim profilu na Facebooku. "Z uwagi na karygodny stan, niezwłocznie poleciłem przeniesienie pacjentek do innej sali, gdzie panują bardziej 'ludzkie' warunki" - napisał.

Starosta zobowiązał dyrektora szpitala Rafała Szucę do sprawdzenia innych pomieszczeń. Zasugerował też, by zabezpieczyć „grzyb” i przekazać go do badań.

"Grzyb znalazł dogodne podłoże na wegetację, gdyż prawdopodobnie powstał zaciek w wyniku przeciekania rury doprowadzającej wodę" - tłumaczył starosta w swoim komentarzu.

Zostanę wyciągnięte konsekwencje

Udało nam się skontaktować z dyrektorem Specjalistycznego Szpitala w Pile.Rafał Szuca zapewnił, że wobec osób, które odpowiadają za czystość na oddziale neurologii zostaną wyciągnięte konsekwencje. 

- Nasz plan higieny zakłada, że pomieszczenia szpitalne są sprzątane dwa razy dziennie. I tak faktycznie jest. Jak widać, jest to jednak robione niedokładnie, skoro wyrosły tam leśne grzyby - stwierdził Szuca. Dyrektor potwierdził, że w szpitalu zostanie przeprowadzona kontrola. Sprawdzonych zostanie wszystkich 800 pomieszczeń. 

Rafał Szuca tłumaczył też, że na szpitalnej ścianie wyrosły grzyby, bo pojawił się tam zaciek wodny, ponadto placówka znajduje się w bliskim sąsiedztwie lasu.