Policyjny pościg ulicami Sosnowca. Złodzieje uciekali... koparką. Ale to tylko początek absurdu

1. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy ukradli koparkę gąsienicową 2. Mężczyźni w wieku 17 i 39 wyjechali nią z miejscowego cmentarza 3. Jeden z nich był w pojeździe, drugi szedł obok - relacjonują funkcjonariusze

Sprawcy wsiedli do koparki na cmentarzu, gdzie zostawił ją właściciel. Po uruchomieniu pojazdu wyjechali nim poza obręb nekropolii, uszkadzając groby i bramę wjazdową.

Po brawurowym wyjeździe z cmentarza mężczyźni kontynuowali ucieczkę ulicami miasta. Jak relacjonują funkcjonariusze, "tylko jeden z nich był w pojeździe, drugi szedł obok koparki".

Dogonienie złodziei "nie wymagało wielkiego wysiłku", ponieważ, jak czytamy na stronie internetowej policji z Sosnowca:

Jeśli chodzi o prędkość, osiągi maszyny rozczarowały sprawców i okazały się niezbyt imponujące

Dalej jest jeszcze zabawniej. "Rabusie swój łup porzucili i kontynuowali ucieczkę pieszo" - piszą policjanci i dodają:

Zważywszy na ilość wypitego alkoholu przez jednego z nich, nie okazało się to ani łatwe, ani skuteczne

Ostatecznie mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Może im teraz grozić nawet do 10 lat więzienia.

Więcej o: