Mieli zbudować drogę ekspresową, ale zniszczyli drogi lokalne. Teraz za naprawy zapłacą podatnicy

Podczas budowy drogi ekspresowej S17 w Puławach wykonawca zniszczył drogi lokalne. Koszty związane z naprawami ponieśli podatnicy.

Jak informuje "Dziennik Łódzki", kontrola NIK wykazała, że Powiatowy Zarząd Dróg w Puławach podjął niewystarczające działania, które miałyby wymusić remont na wykonawcy.

Okazało się, że zarządcy dróg lokalnych nie zawarli odpowiednich umów. W efekcie PZD musiało pokryć naprawy z własnych środków, co oznacza, że remont został sfinansowany z pieniędzy podatników.

- Staraliśmy się przeciwdziałać niszczeniu tych dróg, ale nasze możliwości były bardzo ograniczone - tłumaczy Maciej Żurawiecki, z-ca dyrektora PZD w Puławach.  Podkreśla, że w najgorszym stanie była m.in. zarządzana przez PZD ul. Głowackiego w Kurowie oraz drogi w okolicach miejscowości Kłoda.

Stanisław Wójcicki, wójt gminy Kurów, dopełnił jednak odpowiednich formalności i zawarł z wykonawcą umowę na odbudowę dróg lokalnych. Dzięki temu gmina nie musiała płacić za remont odcinków o łącznej długości 3 kilometrów.

Po raporcie kontrolerów NIK zmieniono przepisy. Zgodnie z nowymi zasadami umowy z wykonawcami będą obowiązkowe, a ich przygotowanie będzie kontrolować GDDKiA. Za zniszczenie drogi będzie odtąd odpowiadać nie tylko firma, ale również kierowcy, którzy przekroczyli dopuszczalny tonaż pojazdu.

 

Więcej o: