TVP na tropie skandalu: "Nie chcieliśmy od Szwedów nagrań z tupolewa". Lasek ucina. Bezbłędnie

1. Wg portalu tvp.info Szwedzi chcieli przekazać Polakom nagrania ze Smoleńska2. Polska strona miała nie chcieć zapisów Instytutu Obrony Radiołączności3. Maciej Lasek tłumaczy, że po prostu mieliśmy już te nagrania

Portal tvp.info poinformował dziś w atmosferze ogromnej sensacji, że szwedzki Instytut Obrony Radiołączności (FRA) kilka dni po katastrofie smoleńskiej oferował polskiej stronie zapisy rozmów z kabiny tupolewa. - Nie jesteśmy tym zainteresowani - mieli odpowiedzieć jednak Polacy. Sprawę omówiono też szeroko w głównym wydaniu "Wiadomości", opisując jako ogromny błąd polskiej strony.

Do tych informacji odniósł się na Twitterze były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek. Jak napisał, Szwedom odmówiono, bo już wcześniej... "byliśmy w posiadaniu tej korespondencji".

Według tvp.info Skandynawowie zarejestrowali rozmowę załogi samolotu Tu-154M od startu w Warszawie aż do momentu nawiązania łączności z wieżą kontroli lotów na lotnisku Sewiernyj w Smoleńsku.

Od kiedy mieliśmy zapisy rozmów? Jak pisze Lasek, "od początku. To podstawowa procedura w badaniu zdarzeń lotniczych - pozyskanie korespondencji i zapisu radarów". "Nagranie z FRA dostaliśmy dopiero w 2016" - zauważa Mariusz Kowalewski, autor materiału na tvp.info.

Lasek na to: Mieliśmy korespondencję załogi z SRL (Służby ruchu lotniczego, czyli zespół czynności i usług wykonywanych przez odpowiednie organa wobec załóg samolotów. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa załogom i pasażerom podczas lotu i manewrowania na lotniskach - red.) oraz z XUBS (kod lotniska wojskowego Smoleńsk-Siewiernyj - red.)". Jednym słowem, szwedzkie nagrania nie wniosłyby jego zdaniem do sprawy nic nowego.

Niedawno Wiesław Binienda, jeden z członków nowej podkomisji wyjaśniającej katastrofę, powiedział, że w śledztwie gotowa jest pomóc NASA. Jak jednak ustaliliśmy, amerykańska agencja nigdy o tym nie słyszała.

FRA to "dobry, lojalny sojusznik"

Maciej Lasek to specjalizujący się w mechanice lotu inżynier, doktor nauk technicznych, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

FRA to szwedzka cywilna agenda rządowa odpowiadająca za wywiad łączności. Blisko współpracuje z Agencją Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) USA, zajmującą się globalną inwigilacją elektroniczną. Według Edwarda Snowdena, byłego pracownika NSA, Szwedzi byli najważniejszym ogniwem w nasłuchu Rosji.

FRA, jak pisze tvp.info, blisko współpracuje też z polską Agencją Wywiadu. – Sprawdzony, dobry, lojalny sojusznik – powiedzieli o nich portalowi osoby związane z AW. Wspólnie wykonali przynajmniej kilka operacji nasłuchowych skierowanych na Rosję i Białoruś.

Co wydarzyło się 10 kwietnia? O najważniejszych ustaleniach komisji Jerzego Millera i Macieja Laska CZYTAJ TUTAJ >>>