Makabryczne odkrycie pod Koszalinem. Zwłoki mężczyzny wisiały na kominie fabrycznym

1. Zwłoki znaleziono na kominie dawnej fabryki pod Koszalinem2. Ok. 30-letni mężczyzna zginął, przypuszczalnie spadając z konstrukcji3. Prawdopodobnie był on zatrudniony do oczyszczania dawnego zakładu

Wiszące na kominie zwłoki znaleziono we wtorek w Karnieszewicach pod Koszalinem. Ciało ok. 30-letniego mężczyzny było zawieszone na barierce, mniej więcej w połowie 120-metrowego komina byłej fabryki Przedsiębiorstwa Gospodarki Ogrodniczej - potwierdziła koszalińska policja.

Odkrycia dokonał pracownik telefonii komórkowej, który konserwował nadajnik. To on powiadomił policję. Zmarły był prawdopodobnie pracownikiem zatrudnionym do oczyszczania dawnego zakładu - podaje Radio Szczecin.

Jak dodaje "Fakt", nie wiadomo jak i dlaczego pracownik wspiął się na komin. Według nieoficjalnych informacji, jego ciało zawisło na barierce otaczającej komin. Świadkowie twierdzą, że wygląda, jakby było "przełamane w połowie" - czytamy.

Zwłoki od wczoraj wiszą na kominie

Od wczoraj nikt nie zdjął zwłok z komina. Powód? Potrzebny jest specjalny podnośnik, który mają strażacy. Ci jednak zajmują się usuwaniem skutków nawałnicy, która przeszła nad regionem.

Policja ustala, kiedy doszło do tragedii. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia też prokurator - postępowanie jest prowadzone pod kątem nieszczęśliwego wypadku.