Binienda: "NASA gotowa zbadać katastrofę smoleńską". Naprawdę? Zapytaliśmy samą Agencję i oto odpowiedź

- NASA już jest gotowa do przeprowadzenia badań modelu Tu-154 - zapowiedział jeden członków nowej komisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Czy rzeczywiście? Niekoniecznie...

- Będziemy poszukiwali wykonawców (badań modelu Tu-154M w tunelu aerodynamicznym - red.) Jeśli w Polsce nie będzie chętnych, to NASA już jest gotowa do przeprowadzenia takich badań - zapowiedział na antenie telewizji Republika prof. Wiesław Binienda, członek smoleńskiej podkomisji Antoniego Macierewicza. 

Tę wypowiedź zacytowała "Gazeta Polska Codziennie". W środę na jej łamach ukazał się artykuł "NASA chce pomóc w wyjaśnieniu katastrofy". "Wykonany zostanie model tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Jego badaniem zainteresowana jest słynna agencja NASA" - zapowiadał dziennik. 

Postanowiliśmy sprawdzić te informacje u źródła. Początkowo w sekretariacie podkomisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej usłyszeliśmy jedynie, że "rozpatrywane są różne oferty wykonania badań". Po kilku dniach otrzymaliśmy odpowiedzi od członka komisji oraz od NASA.

"Nie słyszałam o żadnym badaniu Tu-154 przeprowadzonym przez NASA"

O wypowiedź prof. Biniendy i doniesienia "Gazety Polskiej" zapytaliśmy mailowo  wiceszefa podkomisji, dr Kazimierza Nowaczyka.

"Nie prowadzimy rozmów z NASA. Mamy oferty współpracy ze strony polskich ośrodków naukowych i one będą rozważane w pierwszej kolejności" - napisał.

Nieco więcej dowiedzieliśmy się od samej Agencji. Do naszych pytań odniosła się Leslie Williams z działu prasowego Centrum Badania Lotu imienia Neila A. Armstronga (to jeden z ośrodków NASA, który zajmuje się badaniami aeronautycznymi).

NASANASA Fot. Gazeta

 "NASA nigdy nie była zaangażowana w badania Tu-154" - pisze Williams i zaznacza, że najbardziej zbliżonym do niego badanym modelem był lot samolotem Tu-144. Pilot NASA wykonywał nim loty testowe nad Rosją

"Zazwyczaj NASA nie angażuje się w przygotowywanie ekspertyzy technicznej katastrof lotniczych, poza samolotami naszymi lub naszych partnerów" - czytamy w odpowiedzi. Williams zwraca uwagę, że za badanie wypadków lotniczych pod jurysdykcją USA odpowiedzialna jest Federalna Administracja Lotnictwa (FAA).

"Nie słyszałam o żadnym badaniu modelu Tu-154 przeprowadzonym przez NASA. Nie mogę też odpowiedzieć, czy Agencja przeprowadziłaby taki test, gdyby została o to poproszona" - pisze Williams. "Jeśli polski rząd poprosi o pomoc, musiałby to jednak zrobić za pośrednictwem centrali NASA" - zaznacza.

Kto zasiada w nowej podkomisji?

Podkomisja smoleńska przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) została powołana przez Antoniego Macierewicza na początku marca. Ma ona na nowo zająć się katastrofą prezydenckiego tupolewa. - Jestem przekonany, że wyniki badania pozwolą nas zbliżyć do prawdy, dostarczyć materiał prokuraturze wojskowej i sprawiedliwie osądzić odpowiedzialnych za tę straszliwą tragedię - przekonywał szef MON.

Ile zarobią członkowie podkomisji? [LISTA PŁAC] >>>

Problem w tym, że żaden z członków podkomisji nie specjalizuje się w badaniu katastrof lotniczych. To właśnie dlatego Macierewicz musiał dla nich stworzyć podkomisję - jak opisywała "Gazeta Wyborcza", "nie spełniali ustawowych kryteriów fachowości, która kwalifikowałaby ich do normalnej" Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego".

Członkowie podkomisji działali wcześniej w zespole Macierewicza ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154 lub przy "Konferencjach smoleńskich". Są też zwolennikami teorii zamachu i wybuchów - niektórzy z nich wsławili się dość nietypowymi metodami wyjaśniania okoliczności rozbicia Tu-154M, np. prezentowaniem zdjęć przegotowanych parówek lub rozbitych puszek po napoju energetycznym.

A TERAZ PRZECZYTAJ: W biografii Macierewiczów jest tajemnica. Rodzina była ścigana przez UB...

Co się wydarzyło 10 kwietnia? Oto najważniejsze ustalenia >>>