"Premier jak św. Mikołaj. Rusza w Polskę z unijnymi pieniędzmi, by odkupić popularność"

- Nie wierzę w trzecią kadencję Tuska jako premiera - mówi w rozmowie z "Polska The Times" prof. Zdzisław Krasnodębski. Zdaniem socjologa, pomyślne dla Polski negocjacje budżetowe w UE to nie zasługa premiera, który chce "kupić utraconą popularność", jeżdżąc po kraju. - Powoli nawet wyborcy PO są tym znużeni.

- Do sukcesu premiera Tuska trzeba podchodzić racjonalnie - mówi o unijnym szczycie prof. Krasnodębski. - Nie on go osiągnął, to główni aktorzy się porozumieli - tłumaczy w rozmowie z "Polska The Times" socjolog. Dodaje, że projekt budżetu odrzuci najpewniej Parlament Europejski.

Krasnodębski odniósł się także do planowanej podróży Tuska po Polsce specjalnym autobusem . - Teraz premier będzie jeździł z miliardami euro i konsultował się z ludnością, a ludność będzie mu mówiła, na co je wydać. Premier pewnie będzie zapisywał sobie na karteczce? - ironizował socjolog. - To czysta PR-owa zagrywka. Bardzo tani populizm - krytykuje, dodając, że "nie wyobraża sobie", by inni europejscy przywódcy wychodzili z podobnymi inicjatywami.

"Platforma jest zużyta władzą"

- Nie wierzę w trzecią kadencję Donalda Tuska jako premiera - tłumaczy Krasnodębski. - Być może Platforma w jakiejś przetransformowanej postaci będzie nadal rządziła, z nowym liderem, pod trochę innym szyldem, z innym koalicjantem - zastanawia się socjolog. - Nawet jeśli sondaże doraźnie skoczą o te 10 proc., to i tak będą tylko chwilowe wahnięcia. PO jest wyraźnie zużyta władzą. I premier jeszcze bardziej. Widzą to nawet jego najbardziej zagorzali zwolennicy - zaznacza Krasnodębski.

Krasnodębski zauważa też, że zaznaczający swoją odrębność Jarosław Gowin szybko przyznał się do błędu w kwestii związków partnerskich. - Być może prawdziwy spór w Platformie z frakcją konserwatystów w tle rozpocznie się w związku z wyborami do europarlamentu. Na pewno pojawi się wewnętrzny spór o listy wyborcze - tłumaczy socjolog w rozmowie z "Polska The Times". - Frakcja konserwatywna będzie chciała wystawić swoich ludzi, tylko czy premier im na to pozwoli? Nie wiadomo - zastanawia się Krasnodębski.

Więcej na stronie "Polska The Times" .

Więcej o: