Incydent na praskim lotnisku. "Gęsty, czarny dym" za startującym samolotem

Katarzyna Rochowicz
W piątek po południu na lotnisku w Pradze z jednego z silników zaczął wydobywać się czarny dym. "Doszło do widocznej eksplozji w prawym silniku Boeinga 767 lecącego do Nowego Jorku" - poinformował na portalu X dziennikarz czeskiej telewizji Vojtech Gibis.

Lotnisko w czeskiej Pradze poinformowało, że w piątek 1 września około godziny 13:00 doszło do pewnego incydentu. Boeing 767 lecący z Pragi do Nowego Jorku musiał awaryjnie lądować tuż po starcie z powodu czarnego dymu, który wydobywał się z jednego z silników maszyny.

Zobacz wideo Warszawska policja poszukuje rowerzysty. Rozpoznajesz go?

Incydent na lotnisku w Pradze. Z samolotu wydobył się czarny dym

"Na lotnisku bezpiecznie wylądował samolot lecący z Pragi do Nowego Jorku. Powodem zawrócenia były problemy techniczne. Trwa interwencja lotniskowych strażaków" - przekazało lotnisko. 

W następnych komunikatach poinformowano, że samolot został umieszczony na stanowisku postojowym po uprzednim sprawdzeniu przez strażaków. "Z powodu interwencji główny pas startowy 06/24 został zamknięty na 30 minut. W rezultacie kilka samolotów zostało przekierowanych na pobliskie lotnisko" - poinformowano. Lotnisko powróciło do normalnej pracy - przekazano po godzinie 13:30.

Jak dodano, pasażerowie bezpiecznie opuścili samolot. Trzy loty zostały przekierowane z powodu incydentu. W sieci pojawiło się wideo ze zdarzenia, udostępnił je dziennikarz Vojtech Gibis. Na nagraniu widać, jak z prawego silnika leci ciemny dym. Dziennikarz przekazał, że samolot był w pełni zatankowany. Na pokładzie miało znajdować się 221 osób.

"W chwili, gdy kilkadziesiąt metrów nad pasem startowym praskiego lotniska doszło do widocznej eksplozji w prawym silniku Boeinga 767 lecącego do Nowego Jorku. Pilot natychmiast zgłosił awarię silnika, z którego wydobywał się gęsty, czarny dym" - napisał Gibis.

Więcej o: