Kobieta przekazała informacje o ukrytym złocie dziennikarzom "The Daily Express", ponieważ twierdzi, że "nikt jej nie słucha i nikt jej nie wierzy". Obecnie była członkini ISIS znajduje się w obozie jenieckim w Syrii.
Reportażysta Andrew Drury przeprowadził wywiad z kobietą (nie ujawniono jej danych w trosce o jej bezpieczeństwo - red.) i dowiedział się, że była żoną dwóch członków organizacji ISIS. Jak twierdzi, dawno wyrzekła się przynależności do organizacji. Teraz chce, aby złoto, które zostało zakopane przez terrorystów na syryjskiej pustyni, zostało odkopane - w sumie 20 milionów funtów w sztabkach złota (około 100 mln złotych). - Chcę komuś powiedzieć o złocie ukrytym przez ISIS w Syrii. Wiem, gdzie dokładnie jest ukryte - napisała kobieta w liście do redakcji.
Jak podał "The Daily Express", słowa kobiety zgadzają się ze słowami krewnego zabitego przywódcy Abu Bakra al-Baghdadiego, który był jej mężem. W 2019 roku jego kuzyn - Mohammed Ali Sajet, przyznał w rozmowie z "Al Arabiya News", że wraz ze swoimi współtowarzyszami zakopali zrabowane złoto na pustyni.
Według reportażysty kobieta jest znana wśród członków Państwa Islamskiego. Nie pochodzi ze Stanów Zjednoczonych ani z Europy. Jak przekazał Andrew Drury była związana z grupą terrorystyczną "The Beatles", która miała odpowiadać za zamordowanie amerykańskich dziennikarzy i członków organizacji humanitarnych - podaje "The Daily Express". Reporter twierdzi, że wierzy swojej informatorce w to, że wie, gdzie może znajdować się złoto. - ISIS plądrowało wszędzie, gdzie się pojawiło, więc logiczne jest, że mogli zabrać złoto i pieniądze i ukryć je na pustyni, gdy zaczęło się im źle układać - przekazał reporter.
ISIS zostało zniszczone w 2019 r. w wyniku ofensywy kurdyjskich, irackich i zachodnich sojuszników. Jednak w ostatnich miesiącach ISIS miało ponownie wznowić swoje działania i próbować uwolnić tysiące swoich członków, którzy są przetrzymywani w Syrii. "Istnieje obawa, że wszelkie zapasy pieniędzy, które grupa posiada, mogą zostać wykorzystane do finansowania nowych okrucieństw" - podał "The Daily Express". Nie poinformowano, czy sprawdzono miejsce wskazane przez kobietę.