Grupa Wagnera zareagowała na doniesienia o katastrofie lotniczej, w której miał zginąć ich przywódca Jewgienij Prigożyn. Doradca szefa MSW Ukrainy Anton Herszczenko przekazał, że w rosyjskich mediach społecznościowych pojawiły się groźby ze strony najemników. Bojownicy zamieścili wideo i przedstawili swoje zamiary w obliczu nowej dla nich sytuacji.
W sieci pojawiło się krótkie nagranie, na którym grupa Wagnera ogłosiła swoje stanowisko w obliczu doniesień o śmierci Prigożyna. "Jest wiele dyskusji na temat tego, co Wagner zrobi w tej sytuacji. Powiemy jedno - zaczynamy. Spodziewajcie się nas!" - brzmiał komunikat Grupy Wagnera, przekazany przez Antona Geraszczenkę w mediach społecznościowych.
Wcześniej jeden z kanałów powiązanych z grupą Wagnera informował o swoich podejrzeniach. "Krążą pogłoski o śmierci szefa Wagnera PMC Jewgienija Prigożyna. Mówimy wprost, że podejrzewamy urzędników Kremla pod przewodnictwem Putina o próbę zabicia go! Jeżeli informacja o śmierci Prigożyna zostanie potwierdzona, zorganizujemy drugi 'Marsz Sprawiedliwości' na Moskwę! Lepiej, żeby żył, to w waszym interesie" - brzmiał wpis.
Doradca szefa MSW Ukrainy poinformował, że grupa Wagnera planuje operację przeciwko Kremlowi. "Najemnicy Wagnera PMC zamierzają zemścić się na Putinie i Szojgu za śmierć ich przywódcy. Wezwania do zemsty na zabójcach wypełniają czaty na kanałach Prigożyna. Stróże prawa w dwóch regionach zostali postawieni w stan pogotowia" - napisał Geraszczenko.
Białoruski kanał monitorujący Białoruski Hajun podawał, że na terenie obozu Wagnera PMC we wsi Tsel i powiatu Osipowicze występowały poważne zakłócenia w mobilnym Internecie. Informację potwierdził także portal informacyjny Videgrad 24. "Władze białoruskie odcięły internet na terenie głównego obozu grupy Wagnera na Białorusi. Wygląda na to, że Putin i Łukaszenka próbują powstrzymać grupę Wagnera przed wzajemną komunikacją i koordynacją szybkiej reakcji" - stwierdzono.
Jak informowaliśmy 23 sierpnia około godz. 18:00 samolot Embraer Legacy 600, którego właścicielem był Jewgienij Prigożin, rozbił się w obwodzie twerskim na północ od Moskwy. Federalna Agencja Transportu Lotniczego poinformowała, że na pokładzie znajdowało się 10 pasażerów. Wśród nich był m.in. szef grupy Wagnera oraz Dmitrij Utkin, nazywany "prawą ręką" szefa wagnerowców.